Wyhodowałam sobie wiśniowca, żeby dumnie prezentował się w szeregu z zielskiem na moim parapecie. Szkoda tylko, że nie odrasta. To jego jedyny mankament ;). Bo smak ma zniewalający! To nic innego jak połączenie zwartego, słodkiego ciasta z kwaskowatymi wiśniami. Idealne letnie połączenie. Pomysł podpatrzyłam na blogu Tartelette, która w małych doniczkach na zioła piekła niewielkie babeczki. Ja zdecydowałam się na większe „egzemplarze”. Fajna alternatywa dla tradycyjnych foremek na ciasto. Spróbujcie.

Cherry cake

Inspiracja: Cherry – Orange Blossom Cakes, tartelette.blogspot.com

Porcje: 2 średniej wielkości babki

Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 łyżki oliwy
  • szczypta soli
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka wydrylowanych wiśni

Sposób przygotowania:

Jajka ubić z cukrem, oliwą, ekstraktem waniliowym i mlekiem. Do osobnej miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia i sól, wymieszać, a następnie połączyć z mokrymi składnikami. Na koniec dodać skórkę cytrynową i wiśnie, delikatnie wymieszać. Masę wlać do foremek wyłożonych papierem do pieczenia, wstawić do nagrzanego do 180 stopni C piekarnika i piec około 40-60 minut (czas pieczenie zależy od wielkości foremek). Ciasto będzie upieczone, jeśli wbity patyczek będzie suchy.

Cherry cake

printDrukuj przepis

Komentarze: 5
poniedziałek 13 lip 2009
 

Po raz kolejny przekonałam się, że nie umiem fotografować serników ;) Z pieczeniem nie mam najmniejszych problemów, smak również zawsze jest przynajmniej bardzo dobry, ale zdjęcia nigdy tego nie oddają. Musicie mi więc uwierzyć, że sernik był fantastyczny! Chociaż przygotowywałam już podobne serniki na ciasteczkowym spodzie i kwietniowe wyzwanie Daring Bakers nie było jakoś szalenie trudne, to jednak jest w tym serniku coś, co nie pozwala przejść koło niego obojętnie. Może mocno czekoladowy spód, a może raczej idealne połączenie białej czekolady z lekko kwaskowatą konfiturą z malin. Pycha.

(The April 2009 challenge is hosted by Jenny from Jenny Bakes. She has chosen Abbey’s Infamous Cheesecake as the challenge.) Czytaj dalej »

Komentarze: 1
poniedziałek 27 kwi 2009
 

Weekend czekoladowy dobiega już końca, więc czym prędzej dzielę się z Wami przepisem na tartę czekoladową. Przepis pochodzi z magazynu Gourmet i jest… idealny. Już po pierwszym kęsie zakwalifikowałam tartę do grona przepisów ulubionych. Niebo w gębie! Tarta najlepsza jest zaraz po upieczeniu i ostygnięciu. Delikatna, rozpływająca się w ustach i tak intensywnie czekoladowa. Naprawdę polecam.

Tarta czekoladowa

Składniki:

Spód:

  • 1 szklanka pokruszonych ciastek czekoladowych (w oryginalnym przepisie graham crackers)
  • 5 łyżek roztopionego masła
  • 1/4 szklanki cukru

Masa:

  • 1 i 1/4 szklanki śmietany kremówki
  • 255 g gorzkiej czekolady
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/4 łyżeczki soli

Polewa:

  • 2 łyżki śmietany
  • 50 g czekolady
  • 1 łyżeczka corn syrup
  • 1 łyżeczka ciepłej wody

Sposób przygotowania:

Wymieszać ze sobą wszystkie składniki na spód (ciasta najlepiej rozkruszyć w moździerzu lub za pomocą blendera). Wylepić formę na tartę (z wyjmowanym dnem), piec spód w nagrzanym do 180 stopni C piekarniku przez około 10 minut. Wyjąć z piekarnika, ostudzić.

Przygotować nadzienie. Śmietanę doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia, wrzucić kostki czekolady i pozostawić na 5 minut. Następnie mieszać dokładnie, do czasu aż powstanie nam jednolita masa. Jajka ubić z ekstraktem z wanilii i solą i wymieszać z masą czekoladową. Nadzienie wylać na schłodzony spód tarty. Piec około 20-25 minut (środek tarty powinien być płynny), a następnie dobrze wystudzić.

Śmietanę na polewę doprowadzić do wrzenia, wymieszać dobrze z czekoladą, corn syrup i ciepłą wodą. Polewę wylać na tartę, rozprowadzić po całej powierzchni, obracając formą. Odstawić na godzinę. Podawać z filiżanką dobrej kawy :).

Tarta czekoladowa

printDrukuj przepis

Komentarze: 20
niedziela 22 lut 2009
 

Wariacja na temat mojego ulubionego deseru. Tym razem wersja truskawkowa :). Deser jest pyszny, dla miłośników truskawek okaże się wielkim przysmakiem. No, może pod warunkiem, że lubi się mascarpone. ;). Przepis podpatrzony na blogu Pieprz czy Wanilia, oryginalnie umieszczony na forum Cin Cin przez Dziunię. Jedyną modyfikacją, jaką zastosowałam, jest zmniejszenie ilości skondensowanego mleka.  400 ml to jak dla mnie jednak zdecydowanie za dużo.

Strawberry tiramisu

Czas przygotowania: 30 minut plus czas chłodzenia

Składniki:

  • 400 ml słodzonego mleka skondensowanego (ja dałam około 200 ml)
  • 500 g mascarpone
  • 3 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 duża paczka biszkoptów lady fingers
  • 3/4 kg truskawek
  • sok z 1 cytryny
  • 2 łyżki cukru
  • wódka owocowa (ja użyłam śliwowicy)

Sposób przygotowania:

Truskawki umyć, pokroić w ćwiartki, dodać cukier i sok z cytryny, odstawić na pół godziny (w tym czasie truskawki powinny puścić sok). Mascarpone (wyjęte prosto z lodówki) wyłożyć do miski, dodać ekstrakt waniliowy, ubić na puszystą masę. Dodawać stopniowo mleko skondensowane. Biszkopty ułożyć w tortownicy, nasączyć je obficie wódką. Wyłożyć połowę truskawek (wraz z sosem), na to połowę masy serowej. Powtórzyć czynności. Wierzch udekorowac truskawkami, ewentualnie pozostawić wygładzoną masę serową. Wstawić do lodówki na 8-10 godzin. Udekorować biszkoptami.

printDrukuj przepis

Komentarze: 0
piątek 27 cze 2008
 
Silesia City Center on Facebook
 

Knedlik.pl 2006-2010