Mam dzisiaj ciężki dzień i to w dosłownym tego słowa znaczeniu ;). Na porannych zajęciach fitness najpierw ciężko było mi wdrapać się na step, czułam się, jakby do nóg ktoś poprzywiązywał mi kilkukilogramowe ciężarki, potem strzeliło mi coś w boku i przez kilka dobrych minut pokracznie próbowałam wykonać chociaż naprostsze ćwiczenie. Dobrze, że zostałam jeszcze na stretchingu, to godzina ćwiczeń rozciągających postawiła mnie na nogi. Jak wróciłam do domu musiałam doenergetyzować się porcją solidnych kalorii. Tym razem nie w truskawkowym kolorze, a dla odmiany w brzoskwiniowym. Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, ale nie znam dużej ilości przepisów z wykorzystaniem brzoskwiń w słodkich wypiekach. Szukałam dobrego placka, aż w końcu zdecydowałam się na tartę. I to był naprawdę dobry wybór. Tarta jest niezwykle krucha, z solidną porcją owoców. Idealna na lato.
Porcje: 6-8
Czas przygotowania: 1 godzina
Składniki:
Sposób przygotowania:
Mąkę i sól przesiać na chłodny blat, po środku zrobić wgłębienie, do którego wrzucić masło, żółtka, wodę i cukier. Szybko zagnieść ciasto. Kiedy powstanie gładka kula, obwinąć ciasto folią i włożyć na lodówki na 30 minut.
W międzyczasie umyć brzoskwinie, przekroić na pół i wyjąć pestki. Następnie pokroić brzoskwinie na cieniutkie plasterki, polać sokiem z cytryny, odstawić.
Foremkę na tartę (najlepiej z wyjmowanym dnem) wylepić ciastem, ponakłuwać widelcem, piec 30 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni C. Po upieczeniu ostudzić. Następnie na wierzchu poukładać plasterki brzoskwiń, i poglazurować glazurą przyrządzoną według przepisu na opakowaniu.
Pomidorowa to jedna z moich ulubionych zup. Zawsze przyrządzałam ją w sposób tradycyjny. Tym razem jednak pokusiłam się o małą wariację. Seler naciowy, imbir, sok jabłkowy jako dodatek do klasycznych pomidorów? Czemu nie! Idealna dietetyczna propozycja. Mam nadzieję, że po jutrzejszej wizycie u dietetyka będę mogła jeść takie smakowitości ;).
Źródło przepisu: „Kuchnia” marzec 2009
Porcje: 4
Czas przygotowania: 1 godzina
Składniki:
Sposób przygotowania:
Dymkę posiekać, podsmażyć na oliwie. Następnie dodać pokrojony w kostkę seler, pomidory, stary imbir. Stopniowo uzupełniać bulionem. Na końcu dodać sok jabłkowy. Zupę doprawić solą, pieprzem, sokiem z cytryny. Szybko zagotować, zdjąć z ognia, zabielić jogurtem. Podawać z makaronem penne i posiekanym szczypiorkiem.
Po raz kolejny przekonałam się, że nie umiem fotografować serników ;) Z pieczeniem nie mam najmniejszych problemów, smak również zawsze jest przynajmniej bardzo dobry, ale zdjęcia nigdy tego nie oddają. Musicie mi więc uwierzyć, że sernik był fantastyczny! Chociaż przygotowywałam już podobne serniki na ciasteczkowym spodzie i kwietniowe wyzwanie Daring Bakers nie było jakoś szalenie trudne, to jednak jest w tym serniku coś, co nie pozwala przejść koło niego obojętnie. Może mocno czekoladowy spód, a może raczej idealne połączenie białej czekolady z lekko kwaskowatą konfiturą z malin. Pycha.
(The April 2009 challenge is hosted by Jenny from Jenny Bakes. She has chosen Abbey’s Infamous Cheesecake as the challenge.) Czytaj dalej »
W ramach świątecznego gotowania Olga przygotowała cudowną rybę w cieście. Postanowiłam również spróbować swoich sił i przygotowałam swój rybi egzemplarz :). Zmodyfikowałam nieco farsz – nie dodałam chrzanu, za to użyłam więcej koperku, bo lubię jego intensywny smak w połączeniu ze smakiem mięsa łososia. Niżej podaję oryginalny przepis Olgi.
Tak naprawdę najfajniejsza jest zabawa z formowaniem rybki, a już szczególnie z wycinaniem łusek. Co prawda przed Wigilią nie miałam zbyt dużo czasu, ale udało się stworzyć całkiem dorodny okaz. Jak na debiut wyszło całkiem, całkiem… :)To moja kolejna propozycja w ramach wspólnego świątecznego gotowania. :)

Składniki: Ciasto – 0,5 kg mąki pszennej, 7 g suszonych drożdży, 200 ml ciepłego mleka, 100 g miękkiego masła, 1 jajko, 1/2 łyżeczki soli Farsz – filet z łososia ze skórą (około 1,5 kg), 2 bułki kajzerki z dnia poprzedniego, 3 czubate łyżki chrzanu, 250-300 ml gęstej śmietany, 1 jajko, kilka łyżek koperku, sól, pieprz, skórka otarta z cytryny, 2 cytryny, gałka muszkatowa
Wszystkie składniki ciasta połączyć razem i wyrabiać do momentu, aż będzie miękkie i elastyczne. Odstawić do wyrośnięcia na około 30-60 minut (powinno podwoić swoją objętość). W międzyczasie pozbawić łososia skóry i wyjąć wszystkie ości. Odciąć kawałek łososia o wymiarach około 10×20 cm, umieścić w misce i skropić sokiem z cytryny. Pozostałą część ryby zmielić w robocie, dodać chrzan, rozdrobnioną bułkę, śmietanę, pokrojony koperek, skórkę z cytryny i sok z 1-1,5 cytryny, sól, pieprz, gałkę, wymieszać.
Ciasto wyrabiać chwilę na stolnicy, podzielić na dwie części – jedną troszkę mniejszą, drugą większą. Mniejszy kawałek ciasta rozwałkować na placek wielkości około 45 na 35 cm. Wyciąć kształt ryby. Na środek ciasta nałożyć 1/2 farszu rybnego, zostawiając minimum po 1 cm wolnej powierzchni od krawędzi ciasta. Na farsz położyć łososia a na łososia drugą część farszu. Dokładnie docisnąć i uformować górkę. Drugą część ciasta rozwałkować mniej więcej na placek wielkości 48-38 cm. Położyć na górkę z farszu, docisnąć i zlepić. Wyciąć płetwy, dolepić do ryby. Jak radzi autorka oryginalnego przepisu, kształt płetw i ogona najlepieć zrobić drewnianym patyczkiem grillowym, lub łopatką do ciasta dociskając go na całej długości. Łuski wycinać należy nożyczkami tak, aby nie przebić ciasta. Oczko wyciąć karbowaną wycinarką, a dziurkę w cieście mniejszą wycinarką okrągłą. W „oko” należy włożyć rurkę zrobioną ze zwiniętej folii aluminiowej, aby para mogła swobodnie wydobywać się z ryby bez narażania jej na pęknięcie.
Uformowaną rybę posmarować roztrzepanym jajkiem, wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni C na 15 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 170 stopni C i piec jeszcze około godziny.
Drukuj przepis
Knedlik.pl 2006-2010