Dawno nie korzystałam z przepisów blogowych znajomych (chociaż na mojej liście “to do” jest ich całkiem sporo!), tym razem jednak skusiłam się niemal od razu. Mowa o grillowanych szaszłykach Ireny i Andrzeja, ewentualnie o bliźniaczych daniach Majany i Anity, bo dziewczyny również prezentowały je na swoich blogach :) Wyglądają pysznie, rewelacyjnie pachną i przygotowuje się je niezmiernie szybko. Polecam!

2 piersi z kurczaka, 1 zielona papryki, 1 czerwona papryki, 2 średnie czerwone cebule, 200 g pomidorków koktajlowych, 1/2 szklanki oleju, 3 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, 1/2 łyżeczki suszonego oregano, 1 łyżeczka słodkiej papryki, sól, pieprz.
1. Z oleju, oregano, słodkiej papryki, czosnku przygotować marynatę, soli i pieprzu mieszając wszystkie składniki ze sobą.
2. Kurczaka pokroić w dużą kostkę, dodać do przygotowanej wcześniej marynaty, pozostawić na noc w lodówce.
3. Cebulę pokroić w ósemki, paprykę na dosyć duże kawałki. Kurczaka, paprykę, cebulę i pomidora nadziewać naprzemiennie na namoczone wcześniej w wodzie patyczki do szaszłyków. Grillować na patelni przez 15-20 minut.
Testuję właśnie fotografowanie w ekstremalnych warunkach ;), to jest przy kreciej ilości światła i zimnie, które sprawia, że wszystko stygnie w momencie. A przecież zupa ma być rozgrzewająca, a i para też jest konieczna! Ku mojej wielkiej radości, nowy sprzęt poradził sobie całkiem nieźle. Teraz musicie mi już uwierzyć, że zupa była naprawdę gorąca!
No i zapraszam do konkursu! Pierwsze zdjęcia już do mnie dotarły, ale czekam na więcej! Pozostał jeszcze tydzień, tak więc nie ma na co czekać. Nowa lustrzanka NIKON D3000 czeka na swojego właściciela!

Składniki: 2 litry bulionu warzywnego, 3 pory, 1 cebula, 2 ziemniaki, 3 łyżki masła, 50 ml śmietany 18%, sól, pieprz
Pory dokładnie umyć, odkroić zielone części, odłożyć (można dodać do bulionu podczas jego gotowania). Białe części pokroić w plasterki i razem z pokrojoną w kostkę cebulą podsmażyć na maśle. Razem z obranymi i pokrojonymi w ćwiartki ziemniakami dodać do gotującego się bulionu, gotować na wolnym ogniu jeszcze 20-30 minut, do momentu aż pory będą miękkie. Wszystko razem zblendować. Na koniec doprawić do smaku solą i pieprzem i zabielić śmietaną. Podawać z grzankami lub groszkiem ptysiowym.
Wraz z dziesiątkami (a może i setkami?) uczestników grupy Daring Cooks zawędrowałam w sierpniu do Hiszpanii. Niewiele brakowało, a znowu spóźniona nadrabiałabym zaległości w kuchni Olgi, gospodyni aktualnego wyzwania. Ale udało się i w późnych godzinach popołudniowych nasze talerze przybrały kolor złotożółty.
Do przepisu wprowadziłam jednak pewną modyfikację. Sugerowaną mątwę zastąpiłam kawałkami kurczaka. Smak z pewnością inny, ale całość komponowała się smakowicie.
Czas przygotowania: 45 minut
Porcje: 2
Składniki:
- 2 karczochy
- 5 pieczarek
- 1 listek laurowy
- 1/2 szklanki białego wina
- pół piersi z kurczaka (w oryginalnym przepisie 1 mątwa)
- 150 g ryżu
- woda lub bulion rybny – 1 i 1/2 szklanki na 75 g ryżu (jeśli używamy kurczaka, może być rosół drobiowy)
- nitki szafranu
- 5 średnich pomidorów
- 1 cebula
- 1/2 zielonej papryki
- 1 listek laurowy
- 4 ząbki czosnku
- 1/2 łyżeczki oregano
- 1 łyżka oliwy
Przygotować sos pomidorowy. Sparzone i pokrojone w cząstki pomidory, posiekaną cebulę, czosnek, pokrojoną w kostkę paprykę wrzucić do rondelka. Dodać oliwę i oregano i gotować na wolnym ogniu do czasu, aż wszystkie składniki zmiękną i powstanie gęsty sos.
Kurczaka pokroić na kawałki, podsmażyć na łyżce oliwy.
Karczochy i pieczarki obrać, pokroić na dosyć duże kawałki. Razem z listkiem laurowym dodać do kurczaka, podsmażać do czasu aż karczochy nabiorą lekko brązowego koloru.
Dodać odrobinę wina, zamieszać.
Dodać kilka łyżek sosu pomidorowego i wymieszać z pozostałymi składnikami – wszystkie powinny być “pokryte” sosem. Następnie wlać resztę wina i wody (lub bulionu) i doprowadzić całość do wrzenia.
Wsypać ryż , gotować przez 5 minut na dużym ogniu, po czym zmniejszyć płomień, dodać kilka nitek szafranu i całość gotować jeszcze kolejnych 8 minut.
Bardzo lubię makarony, jeszcze bardziej gorgonzollę, dlatego też zalecenia dietetyka co do wyeliminowania ich z mojej diety okazały się niemożliwe do spełnienia. O ile jeszcze klasyczne penne mogę zastąpić makaronem pełnoziarnistym, to bez pozostałych składników zapiekanka nie może się udać. Tak więc pozostałam jedynie przy małej porcji :), żeby nie było, że już w zupełności porzuciłam zasady zdrowego i zbilansowanego odżywiania ;). Do kilku nadal się stosuję – pełnoziarniste pieczywo na śniadanie, odtłuszczone mleko, kawa bez cukru, stałe pory posiłków… I tak już chyba pozostanie. Większych zawirowań żywieniowych nie przewiduję :). A zapiekankę warto przygotować. Gorgonzolla w połączeniu z łososiem smakuje wprost wybornie!
Źródło przepisu: “Kuchnia” luty 2009
Porcje: 4-6
Składniki:
- 400 g makaronu penne
- 3 łyżki oliwy
- 1 cebula
- 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
- 300 ml śmietany 12%
- skórka otarta z 1 cytryny
- 130 g sera gorgonzolla
- 150 g wędzonego łososia
- 10 pomidorków cherry
- 1 pęczek bazylii
- 1 garść świeżo startego parmezanu
Sposób przygotowania:
Cebulę obrać i drobno posiekać, a następnie podsmażyć na oliwie. Dodać gałkę, śmietanę oraz skórkę z cytryny. Całość doprowadzić do wrzenia, po czy zmniejszyć ogień i dodać gorgonzollę. Kiedy ser lekko się rozpuści, zdjąć rondelek z ognia, wrzucić kawałki łososia, przekrojone na pół pomidorki, bazylię. Wszystko wymieszać i połączyć z ugotowanym al dente makaronem. Włożyć do żaroodpornego naczynia, posypać startym parmezanem i zapiekać 20 minut.
Była już pomidorowa z soczewicą, z kolendrą i selerem naciowym. Tym razem pora na klasyczną wersję najpopularniejszej polskiej zupy. I zarazem najpopularniejszej potrawy mojej diety ;). I jeśli już o diecie mowa, dzisiajsze wizyta u dietetyka pozytywnie mnie nastroiła. Waga co prawda spadła niewiele ponad kilogram ;), ale za to masa mięśniowa wzrasta. Czyli jednak gdzieś tam te moje mięśnie się pojawiają. Więc jutro z jeszcze większym zapałem pobiegnę na fitness ;). Kto by pomyślał, że niepozorne przygotowania z Dove tak pozytywnie na mnie wpłyną. Fajnie jest!
Porcje: 6
Czas przygotowania: 30 minut
Składniki:
- 6 dużych pomidorów lub 2 puszki pomidorów z puszki
- 1 posiekana cebula
- łyżka oliwy
- 5 posiekanych ząbków czosnku
- 1,5 l bulionu warzywnego
- kropla tabasco
- sól
- pieprz
- świeża bazylia
- 200 ml jogurtu naturalnego
Sposób przygotowania:
Do gotującego się bulionu dodać pokrojone pomidory (bez skórki), czosnek i zeszkloną na oliwie cebulę. Gotować razem około 10 minut. Następnie zmiksować. Dodać sól, pieprz i tabasco do smaku. Na koniec dodać posiekaną bazylię. Zupę zabielić jogurtem.






