Pozostając nadal w klimatach kuchni Śląska Cieszyńskiego, na dzisiejsze, niedzielne śniadanie proponuję wajecznicę, czyli jajecznicę po cieszyńsku. Podawana z okazji Zielonych Świątków, smażona często na świeżym powietrzu. W materiale Józefa Ondrusza Obrzędy i zwyczaje wydanego w Płyniesz Olzo…. Zarys Kultury Materialnej Ludu Cieszyńskiego czytamy: Z Zielonymi Świętami były związane przede wszystkim zwyczaje pasterskie i smażenie jajecznicy. (…) Po południu, zwłaszcza kiedy dopisała słoneczna pogoda, po wsiach odbywało się smażenie jajecznicy. Krewni albo też sąsiedzi tworzyli grupki i udawali się pod las lub nad rzekę, gdzie z dużych kamieni układali palenisko, na którym smażono jajecznicę. Gospodynie w fartuchach przynosiły po kilka jajek, po sporym kłepetku wędzonej słoniny, duży rondel i wszystko, co do smażenia było potrzebne oraz bochen razowego chleba. Gospodarze przynosili w zanadrzu coś ostrzejszego dla rozweselenia nastroju. Młodzież na tę jajecznicową biesiadę zapraszała również jakiegoś wiejskiego muzykanta, bo była to doskonała okazja do śpiewu i tańca. Usmażoną jajecznicę gospodynie nakładały na kromki razowca i roznosiły obecnym. Po posiłku gwarzono, śpiewano, tańczono i bawiono się aż do późnego wieczora*.
Gęsta, moco ścięta, smażona na słoninie lub boczku, z dużą ilością świeżego szczypiorku. Prosta i smaczna. Idealna na majowe śniadanie u Mico.

Wajecznica
Czas przygotowania: 10 minut
Porcje: 2-4
Składniki:
200 g wędzonego boczku
6 jajek
pęczek szczypiorku
sól
pieprz
Boczek pokroić w kostkę, zeskwarzyć na patelni. Następnie wlać roztrzepane jajka. Smażyć na średnim ogniu, aż jajecznica mocno się zetnie. Zdjąć z ognia, posypać szczypiorkiem, doprawić solą i pieprzem.
*źródło: http://www.minrol.gov.pl
Tak więc wracam na dobre. Z odmienioną szatą (jeśli będziecie mieć problemy z prawidłowym wyświetlaniem, dajcie znać :)), którą jeszcze tygodniami będę pewnie dopracowywać i uzupełniać ;), z nowymi pomysłami i z mnóstwem świeżej energii, której ostatnio bardzo mi brakowało. Odzwyczaiłam się od regularnego pisania, ale mam nadzieję, że szybko to nadrobię. Tym bardziej, że naszła mnie ochota na małą zmianę formuły bloga. Ale obiecuję, że nadal będzie bardzo smacznie!
Przepis na pulpeciki jest moją pierwszą propozycją w ramach tegorocznej pomidorowej zabawy zorganizowanej przez Olgę. W ubiegłym roku świętować nie mogłam, tak więc nadrabiam w aktualnym sezonie.
Co prawda do przygotowania pulpetów potrzebujemy zaledwie jednej dużej łyżki pomidorowej pasty, ale uwierzcie, nadaje ona charakter całej potrawie. Pomidorowa glazura sprawia, że pulpety mają delikatny pomidorowy posmak i rewelacyjnie pachną. Gorąco polecam. Szczególnie, że piecze się je w piekarniku, tak więc nie są kłopotliwe w przygotowaniu.
Źródło przepisu: Gourmet.com
Porcje: 2-4
Czas przygotowania: 25 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
I jeszcze jeden świąteczny rarytas, chyba największy tegoroczny sukces kulinarny. Pyszny domowy pasztet z delikatną nutą rozmarynu i słodką żurawiną. Przepis pochodzi z „Kuchni”, zmieniłam jednak rodzaj mięsa i proporcje. Nie sądziłam, że pieczenie pasztetu może być takie proste! Naprawdę polecam. To moja ostatnia świąteczna propozycja w ramach wielkanocnej zabawy Olgi.
Inspiracja: „Kuchnia” kwiecień 2009
Czas przygotowania: 3 godziny
Składniki:
Sposób przygotowania:
Kark i podgardle pokroić na kawałki podsmażyć mocno na patelni. Równocześnie podsmażyć cebulę pokrojoną na ćwiartki, dodać do mięsa razem z solą, listkami laurowymi, zielem angielskim i owocami jałowca. Dodać odrobinę wody i dusić razem do miękkości. Pod koniec dodać pokrojoną w kostkę wątrobę, zagotować. Tak uduszone mięso zdjąć z ognia, dodać bułkę, ostudzić. Następnie zmielić dwa razy, dodając podgrzybki, ogórki konserwowe i listki rozmarynu. Do masy dodać jajka, sól, pieprz i gałkę muszkatołową, wymieszać. Nałożyć do foremki wyłożonej plasterkami boczku i wysmarowanej żurawiną wymieszaną z bułką tartą. Na wierzchu ułożyć kilka listków rozmarynu. Piec około 50 minut w temperaturze 160 stopni C.
Drukuj przepis

Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl
Składniki:
Boczek pokroić w kostkę i podsmażyć na patelni. Wrzucić czosnek w skorupce. Jak boczek będzie gotowy wyjąć czosnek ze skorupki,rozdrobnić i wrzucić do boczku. Dodać szpinak. Doprawić. Dodać śmietanę, wymieszać. Gotowym sosem polać makaron.
Knedlik.pl 2006-2010