Uważni czytelnicy bloga pewnie zauważyli, że pomidorowa należy do jednych z moich ulubionych zup. Tym razem proponuję wersję najprostszą z najprostszych, z dodatkiem mascarpone dla wzbogacenia smaku. To mój drugi ulubiony dodatek, tuż po mleku kokosowym, które na stałe zagościło w mojej kuchni.

Zupa pomidorowa z mascarpone
Ilość porcji: 6
Czas przygotowania: 60 minut
Składniki:
6 dużych pomidorów lub 2 puszki pomidorów z puszki
5 posiekanych ząbków czosnku
1,5 l bulionu (u mnie 2 bulionetki wołowe Knorr)
sól
pieprz
bazylia
mascarpone (po 1 łyżce na porcję)
grzanki
Do gotującego się bulionu dodać pokrojone pomidory (bez skórki) oraz czosnek. Gotować razem około 10 minut, następnie zmiksować. Dodać sól, pieprz, na koniec dodać posiekaną bazylię. Podawać z grzankami i łyżką mascarpone.
I jeszcze słów kilka o kończącej się powoli kampanii marki Knorr promującej najnowszy produkt – bulionetkę. Zdecydowanie mogę polecić ją jako alternatywę kostek rosołowych. Jest zdecydowanie mniej tłusta, niezbyt słona, nadająca wyrazisty, ale niezbyt intensywny aromat domowego bulionu. Dodatkowo szybko się rozpuszcza, dużo szybciej niż wspominane kostki. :)
N o i ogromnie oszczędza czas! Idealna na szybkie obiady, kiedy nie ma czasu na przygotowanie naturalnego wywaru czy bulionu. Zdecydowanie mogę polecić.

Była już pomidorowa z soczewicą, z kolendrą i selerem naciowym. Tym razem pora na klasyczną wersję najpopularniejszej polskiej zupy. I zarazem najpopularniejszej potrawy mojej diety ;). I jeśli już o diecie mowa, dzisiajsze wizyta u dietetyka pozytywnie mnie nastroiła. Waga co prawda spadła niewiele ponad kilogram ;), ale za to masa mięśniowa wzrasta. Czyli jednak gdzieś tam te moje mięśnie się pojawiają. Więc jutro z jeszcze większym zapałem pobiegnę na fitness ;). Kto by pomyślał, że niepozorne przygotowania z Dove tak pozytywnie na mnie wpłyną. Fajnie jest!
Porcje: 6
Czas przygotowania: 30 minut
Składniki:
- 6 dużych pomidorów lub 2 puszki pomidorów z puszki
- 1 posiekana cebula
- łyżka oliwy
- 5 posiekanych ząbków czosnku
- 1,5 l bulionu warzywnego
- kropla tabasco
- sól
- pieprz
- świeża bazylia
- 200 ml jogurtu naturalnego
Sposób przygotowania:
Do gotującego się bulionu dodać pokrojone pomidory (bez skórki), czosnek i zeszkloną na oliwie cebulę. Gotować razem około 10 minut. Następnie zmiksować. Dodać sól, pieprz i tabasco do smaku. Na koniec dodać posiekaną bazylię. Zupę zabielić jogurtem.
Ostatnio gustuję w daniach szybkich i wydajnych. Nie mam czasu na gotowanie, ulubioną czynność wymyślania tygodniowego menu, blog… Czas strasznie zasuwa. Tak naprawdę żyję teraz od środy do środy. Nie sądziłam, że ostatni miesiąc studiów może być aż tak intensywny. Dobrze, że chociaż rano mam odskocznię w postaci chwili ruchu na siłowni, bo zwariowałabym na pewno. Już dzisiaj brakowało mi ćwiczeń. Poświęciłam stretching na rzecz tej oto przyjemnej czerwonej rzeczy :).
Ale w poniedziałek już nie odpuszczę. Wszak mięśnie brzucha wyćwiczyć trzeba ;).
Przepis na szpinakową z pewnością zaliczyć można do tych dietetycznych. Dobrze, bo muszę przyznać, że z dietą u mnie jest najgorzej. Miałam ściśle stosować się do zaleceń pani dietetyk, ale ciężko mi to idzie. O ile stosowanie kosmetyków ujędrniających weszło mi już w nawyk, to z ograniczeniami w codziennym jadłospisie mam problem. No cóż, nie można mieć wszystkiego…
Porcje: 4-6
Czas przygotowania: 30 minut
Składniki:
- 700 g świeżego szpinaku
- 250 ml mleka
- 1,5 l bulionu warzywnego
- 4 ząbki czosnku
- kilka listków bazylii
- sól
- pieprz
- 100 ml jogurtu naturalnego
Sposób przygotowania:
Bulion zagotować, dodać mleko i posiekany szpinak. Gotować razem około 15 minut. Po tym czasie dodać kilka listków bazylii oraz posiekany czosnek. Wszystko razem zmiksować. Doprawić do smaku solą i pieprzem, zabielić jogurtem. Podawać z grzankami lub kluskami kładzionymi.
Mam wrażenie, że podobny dzień już przeżyłam ;). Wypisz wymaluj wczorajsza sobota. Tyle że czuję się bardziej zmęczona. Ale nie ma się czemu dziwić – niecałe 4 godziny snu to jednak dla mnie za mało. Tak więc jeszcze tylko szybka kuracja “skórna” (chociaż w sumie nie jestem pewna tej szybkości ;), bo wmasowywanie kosmetycznych specyfików nigdy nie zajmowało mi tyle czasu!), szybki, choć wymagający cierpliwości przepis na lekkiego kurczaka z kiełkami serwowanego na tortilli i wreszcie na końcu upragniony odpoczynek. Swoją drogą też szybki ;), bo jutro z samego rana zaczynam ćwiczyć mięśnie swojego brzucha. Jak nie odezwę się do jutra wieczór, to znaczy, że leżę i umieram ;). Trzymajcie kciuki!

Kurczak na tortilli z kiełkami, awokado i chutneyem z mango
Inspiracja: Kuchnia, marzec 2009
Porcje: 2
Czas przygotowania: 30 minut
Składniki:
- 2 piersi z kurczaka
- 1 awokado
- 1 mango
- 2 garście mieszanki kiełków
- 2 pełnoziarniste tortille
- 250 ml jogurtu greckiego (można użyć wersji light)
- sól
- pieprz
- kilka listków świeżej bazylii
- tymianek
Sposób przygotowania:
Mięso posypać solą, pieprzem, posiekanym tymiankiem, smażyć po obu stronach do czasu, aż stanie się złociste. Mango obrać, miąższ odkroić od pestki, zblendować, a następnie wymieszać z jogurtem i posiekaną bazylią. Odstawić do lodówki do schłodzenia. Awokado obrać, pozbawić pestki, pokroić na paski. Podgrzać tortillę na suchej patelni, złożyć na cztery. Posmarować przygotowanym wcześniej chutneyem z mango. Następnie ułożyć paseczki awokado, pokrojonego na plasterki kurczaka i posypać kiełkami. Podawać od razu.
Przepis ten znalazłam w lutowej “Kuchni” i już kilka razy zdążyłam go przetestować. Takie śniadania mi odpowiadają. Lubimy jajka, a w połączeniu z jeszcze większą ulubienicą bazylią, świeżym parmezanem i chrupiącymi grzankami smakują po prostu wybornie.
Nie tak dawno podziwiałam na blogu Mico perfekcyjnie wyglądające jajka w koszulkach. Moje wymagają jeszcze kilku ćwiczeń, ale jak na pierwszy raz chyba nie jest źle ;).
Polecam gorąco. Może przy okazji świąt ktoś z Was będzie miał ochotę wypróbować ten przepis, naprawdę warto.
Jajka na grzankach to moja druga świąteczna propozycja w ramach zabawy, zaproponowanej przez Olgę.
Źródło przepisu: “Kuchnia”, luty 2009
Porcje: 4
Czas przygotowania: 20 minut
Składniki:
- 1 garść liści bazylii
- 1/2 ząbka czosnku
- 6 łyżek oliwy
- sól
- pieprz
- 4 duże jajka
- 4 kromki bagietki
- 1 garść startego parmezanu
Sposób przygotowania:
Kromki bagietki podpiec w piekarniku. W międzyczasie zmiksować bazylię, czosnek i oliwę, a następnie doprawić do smaku solą i pieprzem. Gotowy sos wstawić do lodówki.
Przygotować jajka w koszulkach. W tym celu w garnku zagotowujemy mocno osoloną wodę (powinna sięgać do wysokości 4 cm). Następnie zmniejszamy ogień i wbijamy kolejno po jednym jajku. Jajka można wbijać na chochelkę i ostrożnie wkładać do wrzątku. Gotujemy do czasu, aż białko utworzy koszulkę wokół żółtka. Wyjmujemy z wrzątku.
Grzanki wyjąć z piekarnika, posypać parmezanem. Następnie ułożyć na nich jajka, posolić i popieprzyć, a na końcu skropić bazyliowym sosem. Podawać od razu.








