Nie wyrobiłam się przed świętami, zaległości nadrobię więc teraz i zamiast inspirować, pokażę co trafiło na nasz tegoroczny świąteczny stół. Będzie co googlować za rok ;).
Herbaciane jajka podałam na wielkanocne śniadanie razem z solidną dawką witamin w postaci rzeżuchy. Taki zestaw odpowiada mi najbardziej. Świetnie wyglądają, a do tego smakują wybornie, chociaż nieco inaczej od tradycyjnych jaj na twardo.
Herbaciane jajka to moja pierwsza propozycja w ramach wielkanocnej zabawy Olgi.

Jajka herbaciane /”Kuchnia”, kwiecień 2010/
Porcje: 6
Czas przygotowania: 90 minut
Składniki:
6 jajek
1 l mocnej czarnej herbaty
1 gwiazdka anyżu
1 płaska łyżeczka pieprzu
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
Jajka ugotować na twardo, ostudzić. Delikatnie natłuc skorupki, tworząc delikatną pajęczynę. Włożyć do garnka, zalać herbatą. Dodać przyprawy i gotować na małym ogniu przez 90 minut. Jeśli herbata będzie zbyt szybko parować, na bieżąco ją uzupełniać. Ugotowane w zalewie jajka ostudzić, a następnie obrać ze skorupek.
Owoce egzotyczne są dla mnie dosyć obce. Niewielu udało mi się spróbować. Niestety w miejscu mojego zamieszkania ciężko znaleźć jest dorodne, dojrzałe okazy. Nigdy nie mam pewności, na co trafię. Ale postanowiłam zaryzykować i przyjrzeć się im bliżej. Swoją przygodę zaczęłam od granatów.
Chociaż ich smak poznałam zupełnie niedawno, zawsze przekonana byłam, że smakują dobrze. Kusiły swoim kształtem, intensywnym kolorem, musiały skusić również swoim smakiem. Pokochałam je od razu. Soczyste, lekko cierpkie, ale zarazem orzeźwiające.
Swoim wyglądem granaty przypominają jabłka. Pokryte są twardą skórą w kolorze od żółtego po purpurowy. Kupując granaty najlepiej wybierać te o lśniącej i gładkiej skórce. Jadalny miąższ ma postać drobnych czerwonych kuleczek o galaretowatej konsystencji, które cudownie mienią się w promieniach słońca. Są jak rozsypane błyszczące koraliki. Nawet dźwięk podczas „wystukiwania” ich z łupiny jest podobny do tego, jaki wydają koraliki uderzające delikatnie o podłogę.
Granaty są cenione przede wszystkim za swój sok, który dolany do herbaty śmiało konkuruje z cytryną czy sokiem malinowym. Grenadyna, syrop wyrabiany z miąższu owoców jest bardzo popularnym składnikiem drinków alkoholowych.
Ja tym razem przygotowałam dwa przepisy z użyciem miąższu granatu. Oba pochodzą z lutowego magazynu „Kuchnia”.
Sałatkę z roszponką i granatem zdążyłam przygotować już kilka razy. Niestety nie wykorzystałam polecanej w przepisie kaczki, a jedynie sugerowaną wątróbkę drobiową. Próbowałam również wersji z podsmażaną piersią z kurczaka. Obie wersje wyszły bardzo dobre, ale chyba wątróbka bardziej mi tutaj pasowała.
Deseru nie muszę chyba polecać. Miłośnikom bezowych przysmaków na pewno przypadnie do gustu. Połączenie granatu z dosyć intensywnym smakiem szafranu daje niebywałe wrażenia smakowe.
Sałatka z roszponki i wątróbki z dressingiem z granatów (źródło: Kuchnia, luty 2009)
Porcje: 4
Czas przygotowania: 30 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Rodzynki zalać winem i pozostawić do napęcznienia. Granaty podzielić na połówki, wyjąć pestki i dodać do rodzynek. Z octów, miodu, oliwy i 4 łyżek olej
u przygotować sos vinegret, doprawić solą i pieprzem, a następnie wymieszać z rodzynkami i granatami. Roszponkę umyć i wysuszyć. Wątróbkę pokroić na kawałki i podsmażyć na pozostałym oleju. Zdjąć z patelni. Do powstałego ze smażenia sosu dodać 4 łyżki bulionu, zredukować do połowy, włożyć wątróbkę i krótko podgrzać. W misce wymieszać roszponkę, granaty i rodzynki w sosie vinegret. Na wierzchu ułożyć kawałki wątróbki.
Beziki z kremem anyżowym i pestkami granatu (źódło: Kuchnia, luty 2009)
Czas przygotowania: 3 godziny
Składniki:
Sposób przygotowania:
Białka ubić z solą. Kiedy piana będzie prawie sztywna, dodawać stopniowo cukier, cały czas nie przerywając ubijania. Masa na bezy powinna być sztywna i lśniąca.
Masę bezową nałożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać małe bezy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (bezy powinny mieć średnicę około 3,5 cm). Bezy można formować również za pomocą łyżeczki, ale rękaw cukierniczy zdecydowanie ułatwia pracę.
Uformowane bezy piec w nagrzanym do 80 stopni C piekarniku na środkowej półce przez 1,5 godziny. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy na około godzinę. Po tym czasie wyjąć blachę z pieca i poczekać, aż bezy całkowicie wystygną.
W międzyczasie przygotować masę do dekoracji. Cukier wymieszać z anyżem. Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier z anyżem. Porcje kremu układać na bezach i udekorować pestkami granatu.
Knedlik.pl 2006-2010