Nie będę pisać, że gotuję tylko naturalnie i zawsze od podstaw ;). I chociaż staram się, aby moje potrawy zachowywały maksimum naturalnego smaku warzyw, mięsa czy przypraw, to kostki rosołowej zdarza mi się używać, i to nie tylko od święta.
Tak więc kiedy dostałam propozycję wzięcia udziału w akcji promocyjnej marki Knorr, nie wahałam się ani chwili. Nie dosyć, że mogę przetestować najnowszy produkt – bulionetkę, to jeszcze wraz z innymi dziewczynami jadę jutro do Warszawy na wspólne gotowanie z szefem kuchni Knorr, Piotrem Murawskim. Oj będzie się działo ;). Tak więc w najbliższych dniach spodziewajcie się obszernej relacji z jutrzejszego spotkania i kilku smacznych przepisów z wykorzystaniem bulionetek właśnie.
A dla was Knorr przygotował niespodziankę – 5000 zestawów bulionetek do rozdania! Wystarczy, że wyślecie na adres: bulionetka@brandnewmedia.pl maile z waszymi danymi (imię, nazwisko, adres zamieszkania) a jeden z nich będzie wasz! Zapraszam!

Powoli dobiega końca moja kolejna przygoda z produktami marki Dove. Jako ambasadorka marki przez ostatni miesiąc miałam okazję przetestować linię nawilżającą kosmetyków i podzielić się z wami moimi uwagami dotyczącymi jej stosowania.
Narobiłam sobie zaległości, ale już szybko postaram się je wszystkie nadrobić. Po pierwsze przepraszam za brak podsumowania akcji Najlepsze z najlepszych. Cały czas się tworzy (już w sumie prawie jest skończone), ale wszystkie Wasze przepisy mam zebrane na Durszlaku, a kopiowanie odpowiednich linków zajmuje trochę czasu, dużo więcej niż tych przesyłanych tradycyjnie. A czasu niestety ostatnio mi brakuje. Ale już zabieram się do pracy, tym bardziej że od dzisiaj mam… ferie (po kilku latach przerwy znowu mogę iść na sanki ;)).
Z lekkim tez poślizgiem publikuję wczorajszy tłustoczwartkowy wypiek. Do wypróbowanego przepisu na tradycyjne pączki doszedł właśnie ten na pączki piwne. Wszak co roku nie musi być tak samo! Fajne połączenie tradycyjnego smaku pączków z nutką cynamonu. A piwo? Tego w ogóle nie czuć. Co najwyżej sprawia, że pączki niemal w ogóle nie chłoną tłuszczu.

Pączki piwne /Kuchnia, styczeń 2010/
Rozczyn – 100 g świeżych drożdży, 125 ml ciepłego mleka, 1 łyżeczka cukru Ciasto – 1 kg mąki, 1 jajko, 5 żółtek, 100 g cukru, szczypta soli, 1 łyżeczka cynamonu, 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej, 250 ml jasnego piwa, 85 ml oleju Dodatkowo - smalec do smażenia, dowolne powidła (u mnie różanych)
1. Przygotować rozczyn, mieszając ze sobą mleko, drożdże i cukier. Kiedy rozczyn podwoi swoją objętość, jest gotowy do wypieku.
2. Mąkę przesiać do miski, dodać jajko i żółtka, a następnie sól, cukier i przyprawy. Dodać rozczyn, piwo. Cały czas mieszając, dolewać olej. Zagniatać około 10 minut, po czym odstawić do wyrośnięcia na godzinę.
3. Wyrośnięte ciasto podzielić na części (u mnie około 100 g), rozpłaszczać dłonią, nakładać po łyżeczce nadzienia, a następnie zlepiać ciasto, formując równie kule. Odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.
4. Wyrośnięte pączki smażyć w rozgrzanym smalcu.
Moja kolejna przygoda z Dove powoli dobiega końca, ale zanim przedstawię wam podsumowanie całej akcji, jeszcze słów kilka o 3 balsamach nawilżających. Czytaj dalej »
Czyli słów kilka o trzech niezbędnikach – kostce myjącej, antyperspirancie i kremie do rąk Dove. Zacznę od tego ostatniego, bo z jego stosowania jestem chyba najbardziej zadowolona. Przede wszystkim bardzo szybko się wchłania i dobrze rozprowadza. Dłonie po użyciu nie są tłuste ani lepkie, a więc używanie kremu jest naprawdę komfortowe. Już chwilę po zastosowaniu skóra dłoni jest nawilżona odpowiednio, a efekt ten utrzymuje się przez kilka godzin. Jeśli chodzi zaś o dwa pierwsze produkty, to miałam z nimi do czynienia jeszcze przed rozpoczęciem kampanii i choć nie jestem ich najwierniejszą fanką, to od czasu do czasu goszczą w mojej łazience. Kostka myjąca zdecydowanie w mniejszym stopniu wysusza skórę, tak jak ma to miejsce w przypadku tradycyjnego mydła, ma bardzo delikatny i przyjemny zapach, kremową konsystencję. Jak dla mnie słabo się pieni, ale równie dobrze obwiniać za to mogę zbyt twardą wodę… A antyperspirant? Cóż, doskonale spełnia swoją funkcję i o to chyba chodzi ;). Skóra pozostaje świeża przez cały dzień, dodatkowo jest dezodorant delikatnie ją pielęgnuje, pachnąc przy tym delikatnie i niezbyt nachalnie. Wszystkie trzy produkty zdecydowanie polecam!
Knedlik.pl 2006-2010