Lubię ostatnie zmiany ;). Przygotowania do lata naprawdę przypadły mi do gustu. Już cieszę się na samą myśl o poniedziałkowych zajęciach, chociaż po ostatnim pilatesie miałam mieszane uczucia ;). Ale prawdą jest, że czuję się lepiej. Aktywność służy nie tylko mojej skórze, ale również ogólnemu samopoczuciu. A na dodatek ćwiczę swoją kreatywność! W trakcie kuracji ujędrniającej, pomiędzy szybkim randez-vous z intensywnie ujędrniającym żelem DOVE a chwilą spędzoną z ujędrniającym serum do dekoltu (to chyba naprawdę działa!), wymyślam kolejne dietetyczne przepisy kulinarne. Dziś padło na kurczaka w sosie mole. Ponieważ ostre przyprawy niezbyt korzystnie wpływają na moją skórę, zdecydowałam się zmniejszyć sugerowaną w przepisie ilość chilli, co jednak nie wpłynęło w żaden sposób na smak czekoladowego sosu. Polecam gorąco.
Źródło przepisu: Artur Agatson: „Dieta south beach. Książka kucharska”
Porcje: 2
Czas przygotowania: 45 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Kurczaka posypać solą i pieprzem, podsmażać na patelni przez kilka minut. Kiedy kurczak się zrumieni, zdjąć z ognia.
Poszatkowaną cebulę, pokrojoną w kostkę papryję i posiekany czosnek podsmażyć na patelni. Kiedy cebula się zeszkli, dodać chili, cynamin, goździki i podsmażać jeszcze przez minutę. Dodać kurczaka, pomidory z sokiem, masło orzechowe i kakao. Doprowadzić sos do wrzenia. Przykryć pokrywką i gotować na wolnym ogniu przez 15-20 minut, mieszając od czasu do czasu. Przed podaniem udekorować szczypiorkiem.
Przygotowań do lata ciąg dalszy. Dzisiaj pomysł na szybką sałatkę z sardynkami, rukolą i awokado. To ostatnie często gości w mojej kuchni, przynajmniej ostatnimi czasy. Choć samo w sobie nie zachwyca smakiem, to jego maślana konsystencja i cudowny zielony kolor idealnie współgra z innymi składnikami przygotowywanych przeze mnie potraw. Na dodatek jest bardzo zdrowe. Zawiera ponad 23 % łatwo przyswajalnego tłuszczu, nie zawiera cholesterolu i co najważniejsze jest bogate w witaminę E, magnez i potas, które są niezbędne dla nawilżenia, odżywienia i ujędrnienia skóry. A ponieważ w ramach zielonej kampanii Dove obiecałam zadbać również o moją dietę, to w następnych dniach pojawi się jeszcze kilka przepisów z wykorzystaniem smaczliwki.
A jeśli już o ujędrnianiu mowa, to zaczynam widzieć pierwsze rezultaty. Mojej skórze najwyraźniej podoba się, że co wieczór serwuję jej serię zabiegów kosmetycznych :). Lepiej wygląda i jest gładsza w dotyku. Zajęcia fizyczne też dobrze działają na moje ciało. Czuję się coraz lepiej, a to dopiero początek!
Porcje: 2
Czas przygotowania: 10 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Awokado obrać, pozbawić pestki, pokroić w paseczki. Wymieszać z rukolą i sardynkami. Polać przygotowanym z oliwy, octu, posiekanego czosnku, soli i pieprzu dressingiem. Podawać od razu.
Dziś na początek dnia zaserowowałam nam witaminową ucztę. Ujędrnianie mojej skóry to również, obok stosowania kosmetyków Dove i ćwiczeń fizycznych, odpowiednia dieta, którą staram się opierać w dużej mierze na świeżych owocach i warzywach, doskonałych źródłach antyoksydantów. Jeszcze kilka dni temu nie do końca wierzyłam, że da to jakieś widoczne rezultaty. Ale powoli zaczynam odczuwać zmiany. Czuję się dużo lepiej, a moja skóra jest bardziej nawilżona. I o to chyba chodziło :).
Połączenie smaku pomarańczy i kiełków jest bardzo smaczne, chociaż muszę przyznać, że skusiły mnie najpierw apetyczne zdjęcia w marcowej „Kuchni”. Przepis lekko zmodyfikowałam i wyszła całkiem przyjemna sałatka. W sam raz na poranne śniadanie.
Sałatka z pomarańczami, kiełkami i karmelizowanymi pestkami z dyni
Porcje: 2
Czas przygotowania: 20 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Obrać pomarańcze. Odkroić nożem czapeczki i spody tak, aby dostać się do miąższu. Następnie postawić owoc na ściętym spodzie i nożem (ruchem z góry na dół) odkroić z każdej strony skórę razem z białą błonką. Chodzi o to, żeby uzyskać ociekającą sokiem kulę. Małym nożykiem wykroić z każdej cząstki miąższ, wrzucić do miski. Następnie dodać przepłukane wodą kiełki i pestki z dyni. Z wody, oliwy i soku cytryny przygotować dressing. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Sałatkę polać dressingiem tuż przed podaniem.
Przeżyłam ;). I nawet mi się podobało! Chociaż muszę przyznać, że początki są trudne ;). Pewna niezgrabność nowicjuszki wywołała uśmiech na twarzy współćwiczących, ale i tak dobrze się bawiłam. Nogi odmawiają teraz posłuszeństwa (poszłam ćwiczyć brzuch, a bolą mnie nogi ;)), ale za to przy okazji odkryłam dodatkowy chłodzący efekt nowego serum Dove. O ile o właściwościach ujędrniających ciężko mi jeszcze pisać, to przyjemne uczucie chłodu tak kojące dla moich nóg mogę już wychwalać i reklamować.
Do domu wróciłam tak zmęczona, że nie miałam siły nic jeść, a tym bardziej gotować. Przygotowałam więc błyskawicznego grillowanego bakłażana, którego zjadłam ze świeżą bagietką. Ta ostatnia może do dietetycznych nie należy, ale przy tak niskiej kaloryczności bakłażana (zaledwie 28 kalorii w 100 g) nie była chyba zbyt wielkim szaleństwem.
Grillowane bakłażany
Porcje: 2
Czas przygotowania: 60 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Bakłażana dobrze umyć, pokroić na plasterki o grubości około 1 cm. Posolić i skropić sokiem z cytryny, odstawić na 30 minut. Po tym czasie grillować na ruszcie lub specjalnej patelni po 2-3 minuty z każdej strony. Następnie posmarować oliwą i posypać pieprzem i pokrojonym drobno czosnkiem. Podawać od razu.
Po raz kolejny przekonałam się, że nie umiem fotografować serników ;) Z pieczeniem nie mam najmniejszych problemów, smak również zawsze jest przynajmniej bardzo dobry, ale zdjęcia nigdy tego nie oddają. Musicie mi więc uwierzyć, że sernik był fantastyczny! Chociaż przygotowywałam już podobne serniki na ciasteczkowym spodzie i kwietniowe wyzwanie Daring Bakers nie było jakoś szalenie trudne, to jednak jest w tym serniku coś, co nie pozwala przejść koło niego obojętnie. Może mocno czekoladowy spód, a może raczej idealne połączenie białej czekolady z lekko kwaskowatą konfiturą z malin. Pycha.
(The April 2009 challenge is hosted by Jenny from Jenny Bakes. She has chosen Abbey’s Infamous Cheesecake as the challenge.) Czytaj dalej »
Knedlik.pl 2006-2010