Miękkie, puszyste pączki z przepisu Dorotus. W ogóle nie chłoną tłuszczu, a dodatek wanilii i skórki cytrynowej zdecydowanie poprawia ich walory smakowe. I co najważniejsze, w ogóle się nie zmęczyłam! ;) Dobry przepis i bezproblemowe smażenie we frytownicy zrobiły swoje. Tak więc nie pozostaje nic innego, tylko się częstować. Zapraszam!
Składniki:
- 1 kg mąki
- 100 g drożdży świeżych (lub 50 g suchych)
- 100-150 dag cukru
- 1/2 l mleka
- 6 żółtek
- 1 całe jajo
- 100 g rozpuszczonej margaryny
- pół laski wanilii
- sok i skórka z 1 cytryny
- szczypta soli
- smalec do smażenia
- konfitura
- cukier puder do posypania
Sposób wykonania:
Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, dodać 200 g mąki i 1/2 szklanki mleka, wymieszać. Po około pół godziny przesiać mąkę, jajka utrzeć z cukrem. Do masy jajecznej dodać mąkę, wyrośnięty rozczyn, ziarenką wanilię, sok z cytryny, otartą skórkę, resztę mleka, szczyptę soli i spirytus. Wyrabiać do czasu, aż ciasto będzie gładkie i lśniace, a na powierzchni ukażą się małe pęcherzyki. Dodać roztopiony tłuszcz, jeszcze chwilę wyrabiać. Uformować kulę i zostawić w ciepłym miejscu na 10 – 15 minut, gdy zacznie rosnąć wyrobić.
Porcje ciasta nabierać łyżką (na każdego pączka wystarczą 2 łyżki), formować w dłoni małe krążki, nałożyć pół łyżeczki nadzienia, zlepić, uformować kulę, odłożyć na stolnicę oprószoną mąką. Przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Smażyć w głębokim tłuszczu po obu stronach na złoty kolor, wyjąć, osączyć na bibule, posypać cukrem pudrem.
W ramach świątecznego gotowania Olga przygotowała cudowną rybę w cieście. Postanowiłam również spróbować swoich sił i przygotowałam swój rybi egzemplarz :). Zmodyfikowałam nieco farsz – nie dodałam chrzanu, za to użyłam więcej koperku, bo lubię jego intensywny smak w połączeniu ze smakiem mięsa łososia. Niżej podaję oryginalny przepis Olgi.
Tak naprawdę najfajniejsza jest zabawa z formowaniem rybki, a już szczególnie z wycinaniem łusek. Co prawda przed Wigilią nie miałam zbyt dużo czasu, ale udało się stworzyć całkiem dorodny okaz. Jak na debiut wyszło całkiem, całkiem… :)To moja kolejna propozycja w ramach wspólnego świątecznego gotowania. :)

Składniki: Ciasto – 0,5 kg mąki pszennej, 7 g suszonych drożdży, 200 ml ciepłego mleka, 100 g miękkiego masła, 1 jajko, 1/2 łyżeczki soli Farsz – filet z łososia ze skórą (około 1,5 kg), 2 bułki kajzerki z dnia poprzedniego, 3 czubate łyżki chrzanu, 250-300 ml gęstej śmietany, 1 jajko, kilka łyżek koperku, sól, pieprz, skórka otarta z cytryny, 2 cytryny, gałka muszkatowa
Wszystkie składniki ciasta połączyć razem i wyrabiać do momentu, aż będzie miękkie i elastyczne. Odstawić do wyrośnięcia na około 30-60 minut (powinno podwoić swoją objętość). W międzyczasie pozbawić łososia skóry i wyjąć wszystkie ości. Odciąć kawałek łososia o wymiarach około 10×20 cm, umieścić w misce i skropić sokiem z cytryny. Pozostałą część ryby zmielić w robocie, dodać chrzan, rozdrobnioną bułkę, śmietanę, pokrojony koperek, skórkę z cytryny i sok z 1-1,5 cytryny, sól, pieprz, gałkę, wymieszać.
Ciasto wyrabiać chwilę na stolnicy, podzielić na dwie części – jedną troszkę mniejszą, drugą większą. Mniejszy kawałek ciasta rozwałkować na placek wielkości około 45 na 35 cm. Wyciąć kształt ryby. Na środek ciasta nałożyć 1/2 farszu rybnego, zostawiając minimum po 1 cm wolnej powierzchni od krawędzi ciasta. Na farsz położyć łososia a na łososia drugą część farszu. Dokładnie docisnąć i uformować górkę. Drugą część ciasta rozwałkować mniej więcej na placek wielkości 48-38 cm. Położyć na górkę z farszu, docisnąć i zlepić. Wyciąć płetwy, dolepić do ryby. Jak radzi autorka oryginalnego przepisu, kształt płetw i ogona najlepieć zrobić drewnianym patyczkiem grillowym, lub łopatką do ciasta dociskając go na całej długości. Łuski wycinać należy nożyczkami tak, aby nie przebić ciasta. Oczko wyciąć karbowaną wycinarką, a dziurkę w cieście mniejszą wycinarką okrągłą. W “oko” należy włożyć rurkę zrobioną ze zwiniętej folii aluminiowej, aby para mogła swobodnie wydobywać się z ryby bez narażania jej na pęknięcie.
Uformowaną rybę posmarować roztrzepanym jajkiem, wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni C na 15 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 170 stopni C i piec jeszcze około godziny.
Drukuj przepis
Bardzo świąteczne ciasto. Jego skład to niemal same owoce – suszone śliwki, rodzynki, wiśnie i truskawki (zastąpiłam nimi porzeczkę). Do tego kakao i kawowy likier. Niebo w gębie. Przepis podpatrzony u świątecznej Nigelli.

Składniki: 350 g suszonych śliwek, 250 g rodzynek, 125 g suszonej porzeczki (ja zastąpiłam ją suszonymi wiśniami i truskawkami), 175 g masła, 175 g ciemnego cukru Muscovado, 175 ml miodu, 125 ml likieru kawowego, sok i skórka z 2 pomarańczy, 1 łyżeczka przyprawy do piernika, 2 łyżki dobrej jakości kakao, 3 ubite jajka, 150 g mąki, 75 g mielonych migdałów, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody
Owoce, masło, cukier, miód, likier, sok, skórkę z pomarańczy, przyprawę do piernika i kakao umieścić w rondelku i doprowadzić prawie do wrzenia, podgrzewać na małym ogniu przez 10 minut, cały czas mieszając. Następnie odstawić na około 30 minut do ostygnięcia. Dodać jajka, mąkę, proszek i sodę, dobrze wymieszać. Wlać do tortownicy, wstawić do nagrzanego do 150 stopni C piekarnika i piec około 2 godzin. Ciasto powinno pozostać świecące i lekko klejące. Ostudzić, a następnie udekorować.
Drukuj przepis
Pierogi te podałam na wigilijnej kolacji obok tradycyjnych pierogów z kapustą i grzybami. Bardzo nam smakowały. Można je podać w wersji najprostszej – prosto z wody, ale doskonale smakują też podsmażone na odrobinie tłuszczu i posypane cebulką dymką lub koperkiem.

Składniki: 500 g mąki, 1 jajko, 3/4 szklanki wody, 2 łyżki oleju, białko do sklejania pierogów, 150 g świeżego łososia, 150 g łososia wędzonego, pęczek koperku, sól, pieprz
Z mąki, jajka, oliwy i wody zagnieść ciasto na pierogi. Za pomocą szklanki wycinać kółka, nakładać farsz przygotowany ze zmielonego łososia i posiekanego koperku, doprawionych solą i pieprzem. Pierogi zlepiać, używając roztrzepanego białka. Gotowe pierogi gotować we wrzącej, osolonej wodzie około 5-8 minut od wypłynięcia.
Drukuj przepis
Kiedy odwiedzają mnie niespodziewani goście ten typ ciasta sprawdza się idealnie. Wystarczy kilka podstawowych produktów, które każdy powinien znaleźć w kuchennej szafce, odrobina wolnego czasu (ale naprawdę niedużo, wystarczy dziesięć minut na przygotowanie, resztę zrobi za nas piekarnik) i już możemy cieszyć się smakiem pysznego, domowego ciasta. Prostota wykonania sprawia, że każdy nawet początkujący kucharz poradzi sobie z nim bez problemów. Ciasta ucierane – babki piaskowe, marmurkowe, keksy i murzynki należą do moich ulubionych ciast, takie piekło się u mnie w domu. Ale również teraz bardzo chętnie po nie sięgam. Bo są niezawodne i idealnie zaspokajają słodkościowy głód. Są również idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy przy okazji Świąt nie mają czasu na wymyślne świąteczne wypieki, a chcą delektować się smakiem domowego ciasta.
Czas przygotowywania: 60 minut
Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 1,5 szklanki cukru
- 6 jajek
- 1 kostka masła
- 6 łyżek oleju
- 1 czubata łyżka kakao
- 5 łyżek maku
- kisiel wiśniowy
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Sposób przygotowania:
Żółtka oddzielić od białek. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia. Masło utrzeć z cukrem. Pod koniec ucierania dodawać po jednej łyżce przesianej mąki, jednym żółtku i łyżce oleju. Ubić pianę z białek, dodać do masy z żółtek, masła i mąki, starannie wymieszać.
Tak przygotowane ciasto podzielić na cztery części. Do jednej dodać mak, do drugiej kisiel, do trzeciej kakao – wszystko starannie wymieszać. Czwarta część ciasta ma zostać jasna.
Tortownicę wysmarować tłuszczem, posypać bułką tartą lub mąką. Ciasto wylewać do tortownicy nieregularnymi warstwami. Piec w nagrzanym do 190 stopni C piekarniku przez 45-50 minut.





