Wiem dokładnie, co poprawia nastrój. Czasami trzeba pozwolić sobie na chwilę przyjemności. Szczególnie po takim dniu jak dzisiaj, który trwał prawie 48 godzin ;). Ale od jutro wszystko powoli wróci do normy. Rano odpocznę sobie na ćwiczeniach (nareszcie doczekałam chwili, że sprawiają mi one przyjemność, a nie polegają tylko i wyłącznie na hodowli zakwasów :)), po południu wizyta u dietetyka. Pewnie w dużej mierze to wina stresu, ale waga chyba wreszcie rusza w dół. No to wyrównam ją sobie odrobiną słodyczy ;).

Strawberry cake

A torcik jest pyszny. Lekki, truskawkowy, prawdziwie letni. To moja pierwsza truskawkowa propozycja w ramach kulinarnej zabawy Olgi.

Źródło przepisu: „Kuchnia”

Czas przygotowania: 30 minut plus czas chłodzenia (3-4 godziny)

Składniki:

Spód:

  • 10 dag herbatników
  • 10 dag orzechów włoskich
  • 10 dag masła

Marynowane truskawki:

  • 50 dag truskawek
  • 2-3 łyżki wódki owocowej

Krem:

  • 2 czubate łyżki żelatyny
  • 400 ml śmietany 36%
  • 8-10 łyżek cukru pudru
  • 80 dag twarożku naturalnego

Sposób przygotowania:

Przygotować spód. Ciastka i orzechy rozdrobnić w malakserze, następnie dodać masło i krótko miksować, aż składniki utworzą kruszonkę. Rozłożyć ją równomiernie na spodzie tortownicy (o średnicy 24 cm), docisnąć lekko dłonią, wstawić do lodówki. Truskawki zalać wódką i odstawić, aby się zamarynowały.
W międzyczasie przygotować krem. Żelatynę rozpuścić według przepisu na opakowaniu. Ubić śmietanę z cukrem, po łyżce dodawać serek, a gdy masa będzie gładka, wlać żelatynę, stale miksując. Połowę masy rozsmarować na torcie, na wierzchu ułożyć truskawki marynowane w wódce, przykryć resztą kremu, wypełniając zagłębienia między owocami, wygładzić wierzch. Wstawić na 4 godziny do lodówki, aby sernik stężał. Udekorować truskawkami, orzechami i listkami mięty.

printDrukuj przepis

Komentarze: 9
środa 3 cze 2009
 

Kryzys na całej linii. Gonię każdą minutę, wszystko idzie nie tak. Moje ujędrnione :) ręce opadają z bezsilności. Może jutro energia wróci. Na razie mam ochotę na przerwę, nawet tę w kuchni. Ale w końcu miałam stosować dietę. To przynajmniej będzie restrykcyjna ;). Żartuję, chociaż naprawdę nie jest mi do śmiechu. Też tak czasami macie?

Komentarze: 4
poniedziałek 1 cze 2009
 

Lubię takie śniadaniowe propozycje. Bo są w miarę szybkie w przygotowaniu, można zjeść je na ciepło i jedna, dwie wystarczą, aby zaspokoić poranny głód. To ostatnie doceniam teraz najbardziej, bo zaczynając dnia od zajęć fitness mam wystarczająco dużo energii i po intensywnych  ćwiczeniach nie muszę od razu czegoś podjadać ;). Jeśli pokombinować z rodzajami mąki, można z tego przepisu wyczarować całkiem fajną dietetyczną propozycję. Ale to może innym razem, bo teraz czasu brak. Intensywnie zaczynam tegoroczny czerwiec, nie powiem. Dzisiaj zaserwowałam sobie zaledwie trzy godziny snu. W następnych dniach lepiej nie będzie. Niezłą kurację sobie serwuję ;). Obawiam się, że nawet intensywnie wcierana zielona linia kosmetyków nie pomoże i nie doda mi energii. No cóż, nie można mieć wszystkiego ;). Musi wystarczyć mi samo ujędrnianie ;).

Breakfast muffins

Porcje: 12

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:

  • 200 g mąki
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 70 g rozpuszczonego i wystudzonego masła
  • mała czerwona papryka
  • garść zielonych oliwek
  • ulubione zioła
  • kawałek sera żółtego
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania:

Jajko lekko ubić, połączyć z mlekiem i masłem. Następnie dodać suche składniki – mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wymieszać. Do masy dodać pokrojoną w kostkę paprykę (można wcześniej usunąć z niej skórkę), pokrojony w kostkę ser i oliwki. Na koniec dodać zioła i doprawić solą i pieprzem. Delikatnie wymieszać. Masę nakładać do foremek na muffiny, wyłożonych papilotkami lub wysmarowanych masłem. Piec około 20-25 minut w temperaturze 200 stopni C.

printDrukuj przepis

Komentarze: 3
niedziela 31 maj 2009
 

Ostatnio gustuję w daniach szybkich i wydajnych. Nie mam czasu na gotowanie, ulubioną czynność wymyślania tygodniowego menu, blog… Czas strasznie zasuwa. Tak naprawdę żyję teraz od środy do środy. Nie sądziłam, że ostatni miesiąc studiów może być aż tak intensywny. Dobrze, że chociaż rano mam odskocznię w postaci chwili ruchu na siłowni, bo zwariowałabym na pewno. Już dzisiaj brakowało mi ćwiczeń. Poświęciłam stretching na rzecz tej oto przyjemnej czerwonej rzeczy :).

Brioche

Ale w poniedziałek już nie odpuszczę. Wszak mięśnie brzucha wyćwiczyć trzeba ;).

Przepis na szpinakową z pewnością zaliczyć można do tych dietetycznych. Dobrze, bo muszę przyznać, że z dietą u mnie jest najgorzej. Miałam ściśle stosować się do zaleceń pani dietetyk, ale ciężko mi to idzie. O ile stosowanie kosmetyków ujędrniających weszło mi już w nawyk, to z ograniczeniami w codziennym jadłospisie mam problem. No cóż, nie można mieć wszystkiego…

Spinach soup

Porcje: 4-6

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:

  • 700 g świeżego szpinaku
  • 250 ml mleka
  • 1,5 l bulionu warzywnego
  • 4 ząbki czosnku
  • kilka listków bazylii
  • sól
  • pieprz
  • 100 ml jogurtu naturalnego

Sposób przygotowania:

Bulion zagotować, dodać mleko i posiekany szpinak. Gotować razem około 15 minut. Po tym czasie dodać kilka listków bazylii oraz posiekany czosnek. Wszystko razem zmiksować. Doprawić do smaku solą i pieprzem, zabielić jogurtem. Podawać z grzankami lub kluskami kładzionymi.

printDrukuj przepis

Komentarze: 1
piątek 29 maj 2009
 

Kiedy zaczynała się majowa akcja śniadaniowa zaproponowana przez Mico, miałam w głowie tysiące fajnych śniadaniowych propozycji. Niestety brak czasu sprawił, że niewiele zostało zrealizowanych. Ale jeszcze mam czas, więc szybko publikuję kolejny przepis. Tym razem są to jajka zapiekane w kokilkach. Przepis nie należy do grona zaproponowanych przez dietetyka, ale też nie narusza zasad opracowanej diety. No może poza tłustą śmietaną, ale tę akurat można pominąć :).

I skoro już o letnich przygotowaniach mowa, to żeby „prawie” nie robiło już różnicy :))), przerwy w ćwiczeniach nie poczyniłam i zakupiłam karnet na kolejne trzy miesiące. Jeszcze miesiąc temu nie sądziłam, że codzienne zajęcia fitnes aż tak mnie wciągną. Ale Gymnasion, bo tutaj spędzam ostatnio większość swoich poranków, jest naprawdę fajnym miejscem. Przyjemna atmosfera, profesjonalne instruktorki, zróżnicowana oferta zajęć, różna intensywność ćwiczeń sprawiają, że dobrze tam się czuję. Mam już swój wyopracowany harmonogram tygodniowy i rano z przyjemnością biegnę poskakać na stepie :). Mam nadzieję, że zapał mi nie minie. I że uda mi się wymodelować sylwetkę tak, żeby wyglądała fajnie. Na razie intensywnie nad tym pracuję ;). Kosmetyki Dove wcieram regularnie, układy choreograficzne ze skupieniem powtarzam, brzuszki robię z zamkniętymi oczami ;), nic tylko wyganiać zbędne centymetry. Jestem dobrej myśli :).

Oeufs en cocotte

Inspiracja: „Nigella ekspresowo”

Porcje: 2

Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:

  • 2 jajka
  • 2 plasterki szynki
  • masło do natłuszczenia kokilek
  • 1 łyżeczka soli morskiej w kryształkach
  • 2 łyżki gęstej śmietany

Sposób przygotowania:

Kokilki wysmarować masłem, włożyć do żaroodpornego naczynia. Do każdej kokilki nałożyć po plasterku szynki, wbić po jajku i posypać szczyptą soli. Na wierzch nałożyć po łyżce śmietany. Naczynie w którym są kokilki napełnić wrzątkiem mniej więcej do 1/2 wysokości kokilek. Zapiekać 15 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni C. Podawać od razu.

printDrukuj przepis

Subskrybuj najnowsze przepisy

Majowe sniadanie

Komentarze: 3
wtorek 26 maj 2009
składniki: ,
 
Silesia City Center on Facebook
 

Knedlik.pl 2006-2010