Tak naprawdę to powtórka przepisu z poprzedniej wersji Knedlika, ale jako że deser ten sezonowo jest w naszym domu wielkim hitem, to przypominam go właśnie teraz. Mocno czekoladowy, słodki do granic możliwości, aż twardy od ilości herbatników i orzechów. Ale przez to tak smaczny. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na chwilę zapomnienia ;).
W tradycyjnym przepisie wykorzystuje się pełnotłuste mleko w proszku, ja tym razem eksperymentowałam i wymieszałam je w proporcjach 1:1 z mlekiem odtłuszczonym w granulkach. Ku mojemu zdziwieniu deser smakuje tak samo, tak więc „awaryjną” wersję bloku mam opracowaną ;).

Blok czekoladowy
Składniki:
400 g pełnotłustego mleka w proszku (ewentualnie 200 g pełnotłustego mleka + 200 g odtłuszczonego mleka w proszku)
1 szklanka cukru
1 kostka margaryny
1/2 szklanki wody
5 łyżek kakao
2 garście orzechów włoskich
6-8 małych paczek herbatników maślanych
Margarynę rozpuścić, dodać wodę i cukier. Gdy cukier się rozpuści, dodać kakao, odstawić do wystygnięcia. Dodawać stopniowo mleko w proszku, mieszać do uzyskania gładkiej masy. Dodać pokruszone herbatniki i orzechy. Formę wyłożyć folią aluminiową, nałożyć masę. Wierzch wygładzić mokrą ręką. Wstawić do lodówki na ok. 4-5 godzin do zastygnięcia.
Knedlik.pl 2006-2010
Bardzo lubię! Dzięki, że sprawdziłaś mleko w granulkach – czasami tylko takie jest w sklepie, a ja bałam się go użyć.
22 lut 2010
Nie wiem tylko czy blok wyjdzie w zupełności z mleka odtłuszczonego, ale to przetestuję przy następnej okazji :D
22 lut 2010
U mnie blok figuruje w rodzinnym zeszyciku i zupełnie nie wiem, dlaczego niektórzy uważają to za gorszą (bo kryzysową) wersję czekolady. Może i kryzysowa, ale pełnowartościowa i pyszna.
22 lut 2010
To ja się pochwalę moją wersją, w wafelku
http://zatokarozkoszy.blogspot.com/2010/01/blok-czekoladowy-inaczej.html
A dzisiaj przełożyłam tą masą wafle i zrobiłam pyszyngier :)
22 lut 2010
to jeden z tych deserów,
którego nigdy nie przestanę lubic
piękne zdjęcie
nowy aparat sprawdza się doskonale:-)
22 lut 2010
Pych tylko szkoda że pod taką postacią
14 kwi 2010
wyszedł niezbyt twardy, ale to moja wina (spisałam składniki, ale później jakoś odwrotnie je wymieszałam, poza tym miałam tylko odtłuszczone mleko), ale to nic bo i tak był pyszny!
następnym razem będę solidnie przygotowana – będę go robić z laptopem na stole kuchennym ;)
pozdrawiam!
15 cze 2010