Kiedy nie mam ochoty na przygotowywanie śniadania, taki koktajl sprawdza się idealnie. Mocno schłodzony, z dodatkiem świeżej mięty, taki jaki lubię. Sprawdza się też idealnie jako przekąska w ciągu dnia. Czyli jednak coś z rozmowy z dietetykiem w głowie mi pozostało ;) , chociaż do zalecanych pięciu posiłków dziennie jeszcze mi daleko…
Porcje: 3-4
Czas przygotowania: 5 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki zmiksować w blenderze. Koktajl nalać do szklanek, podawać schłodzony.
Na czas sezonu truskawkowego powinny zniknąć wszystkie diety ;). Ja się poddaje. Nasyciłam się już truskawkami samymi w sobie, czas więc na truskawkowe wypieki. A jak tu pałaszować słodkie desery będąc na diecie? Tak więc chwilowo porzucam rygorystyczny jadłospis i oddaję się truskawkowej przyjemności. Codzienne ćwiczenia fitness i zielona linia dove muszą mi wystarczyć. Wszak dobre samopoczucie też dobrze wpływa na skórę, prawda? ;)
Przepis na poniższy placek należy do grona tych błyskawicznych. Chwilka przygotowań, 30 minut w piekarniku i gotowe. Takie ciasta lubię najbardziej. Nie wymaga wiele pracy, smakuje fantastycznie i zawsze wychodzi. Polecam do szklanki ciepłego mleka :).
Źródło przepisu: Gourmet (z drobnymi modyfikacjami).
Porcje: 8-12
Czas przygotowania: 40 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Mąkę wymieszać z solą, proszkiem do pieczenia i sodą. Miękkie masło utrzeć z cukrem do białości, a następnie dodać jajka, ucierać jeszcze 3 minuty. Następnie stopniowo dodawać mąkę i maślankę – zacząć od mąki i na mące skończyć. Tak przygotowaną masę wlać do natłuszczonej tortownicy, wyrównać powierzchnię. Na wierzchu ułożyć truskawki, wierzch posypać 2 łyżkami cukru. Ciasto piec w nagrzanym do 200 stopni C piekarniku. Będzie upieczone, kiedy będzie miało lekko brązowy kolor, a patyczek wbity w ciasto po wyciągnięciu będzie suchy.
W pełni korzystam z truskawkowej chwili. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować wszystkie moje tegoroczne truskawkowe marzenia ;) i wypróbować wszystkie zaplanowane przepisy. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Na razie mam już swój mały rytuał (nie tak dawno pisałam o wieczornym rytuale pielęgnacyjnym, teraz czas na poranne nawyki ;)) Po porannych zajęciach fitness biegnę na pobliski targ na truskawkowe zakupy. Czyli same przyjemności :).
Poniższe pancakes powstały zupełnie spontanicznie. Miałam ochotę na pyszne, letnie śniadanie. Nie zawiodły moich oczekiwań. Polecam! To moja kolejna truskawkowa propozycja w ramach zabawy kulinarnej Olgi.
Porcje: 2-4
Czas przygotowania: 20 minut
Składniki:
Sposób przygtowania:
Wszystkie składniki oprócz truskawek wymieszać ze sobą. Masa powinna być gładka i gęsta. Pancakesy smażyć na rozgrzanej teflonowej patelni po 1-2 minuty z obu stron. Podawać z truskawkami pokrojonymi na kawałki i wymieszanymi z łyżką cukru.
Sezon truskawkowy w pełni, postanowiłam więc przypomnieć kilka ubiegłorocznych truskawkowych propozycji. Może nie są dietetyczne ;), ale trudno. Sezon truskawkowy trwa tak krótko, że nie mogę sobie odmówić przyjemności. Najwyżej poćwiczę dłużej na siłowni, wetrę w siebie większą ilość ujędrniających smarowideł Dove i będę intensywnie wizualizować sobie, jak ubywa mnie coraz więcej. Ponoć intensywne myślenie potrafi czynić cuda ;).
Na początek proponuję ciasto z truskawkami. Proste, szybkie do przygotowania, delikatnie biszkoptowe. Tak powinno smakować klasyczne ciasto z truskawkami.
Jeśli zaś wolicie mniejsze wypieki, polecam muffinny z dodatkiem migdałów. Maślanka potrafi czynić cuda. To już kolejny wypiek z jej użyciem i kolejny kulinarny sukces.
Wszystkim tym, którzy lubią mascarpone z pewnością przypadnie do gustu truskawkowa wersja tiramisu. Orzeźwiająca, niezwykle letnia, przepyszna. U nas w domu znika błyskawicznie.
I jeszcze jeden truskawkowy deser, hit blogów kulinarnych ostatniego sezonu. Trusakwkowe swirls od Nigelli.
Dla orzeźwienia proponuję zaś koktajl z truskawek z dodatkiem mięty. Fantastyczne połączenie.
I na koniec mój absolutny hit – gello di fragole, czyli kisiel z truskawek. Rewelacyjny zdrowy deser, po którym nie będziecie mieli ochoty sięgnąć po te z torebki.
Jak ja lubię takie śniadania! To idealny początek dnia, chociaż muszę przyznać, że kiedyś omletów nie lubiłam. Teraz mogłabym jeść je często, chociaż nie zawsze rano mam czas, żeby je przygotować. Ten omlet jest bardzo puszysty i zarazem delikatny. Z twarożkiem i świeżymy ziołami smakuje zaś wspaniale.
A tak w ogóle to czas biegnie jak szalony. Pamiętam jak ponad miesiąc temu zaczęłam swoje przygotowania do lata, teraz pozostało zaledwie 10 dni do końca. Czy coś mi one dały? Na pewno sporo. Wypróbowałam kilka lekkich i smacznych przepisów, uświadomiłam sobie, jak duże ilości cukru i zbędnego tłuszczu zdarzało mi się okresowo pochłaniać, polubiłam aktywne poranki na zajęciach fitness i już nie wyobrażam sobie, że mogłabym inaczej zaczynać dzień, dzięki zielonej linii Dove zaczęłam dbać o swoją skórę. Mam nadzieję, że zapału mi nie braknie i że parę dobrych nawyków pozostanie. Wakacje w Gymnasionie zaplanowane, serum ujędrniające do ciała też planuję używać na co dzień, najgorzej będzie z dietą. No cóż, muszę się z tym pogodzić. Jestem łasuchem ;).
Porcje: 1-2
Czas przygotowania: 15 minut
Skladniki:
Sposób przygotowania:
Żółtka oddzielić od białek. Żółtka roztrzepać energicznie widelcem, połączyć z białkamu. Masło i olej rozgrzać na patelni, wlać masę jajeczną. Smażyć do czasu, aż jajko lekko się zetnie i powstanie płaski, równy omlet. Kiedy omlet podsmaży się od spodu, na wierzchu rozsmarować twarożek wymieszany z ziołami i doprawiony do smaku solą i pieprzem. Złożyć omlet. Podawać od razu.
Knedlik.pl 2006-2010