Stało się. Jedna obrona za mną, tak więc mogę świętować! Z truskawkowym bellini na przykład :). Truskawkową margharitę pozostawiam na wtorek i na oblewanie drugiego tytułu magistra :). Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło jak należy. Odezwę się we wtorek :).
Truskawkowe bellini
Składniki:
Sposób przygotowania:
Truskawki umyć, obrać z szypułek, rozdrobnić w blenderze. Tak przygotowany mus nałożyć do kieliszków do martini. Stopniowo dolewać schłodzone wino, cały czas mieszając aż do napełnienia 2/3 wyskości. Przerwać mieszanie i dopełnić kieliszek winem. Podawać od razu.
Truskawkowa margharita
Składniki:
Sposób przygotowania:
Truskawki umyć, obrać z szypułek, zmiksować razem z pozostałymi składnikami. Podawać w schłodzonych kieliszkach do martini.
Lubię ten typ deserów. Nie wiem czemu, ale kojarzą mi się z latem. Może przez fakt, że podaje je się mocno schłodzone, a dodatkowo często przyrządzane są z letnich owoców. Tym razem wersja truskawkowa. Nie mogło być inaczej, skoro akcja truskawkowa Olgi, a właściwie mój w niej udział nabrał tempa. Spróbujcie koniecznie, póki sezon truskawkowy jeszcze się nie skończył.
Źródło przepisu: miesięcznik „Kuchnia” kwiecień 2009
Porcje: 6-8
Składniki:
Biszkopt:
Mus truskawkowy:
Sposób przygotowania:
Żółtka utrzeć z cukrem i wodą. W drugiej misce ubić białka ze szczyptą soli. Pod koniec dodać 2 łyżki cukru., a następnie przełożyć białka do żółtek i delikatnie mieszać do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodać przesiana mąkę i ostrożnie wymieszać. Ciasto wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym do około 200 stopni C piekarniku. Kiedy biszkopt się zrumieni, wyjąć blachę i pozostawić do ostygnięcia na 5 minut.
Po tym czasie jedną stronę biszkoptu (tę gdzie był papier do pieczenia) posmarować dżemem, zwinąć biszkopt w roladę, odstawić do wystygnięcia. Następnie pokroić roladę na kawałki o grubości około 1 cm i wyłożyć nimi miskę o pojemności około 1,5 l.
Truskawki zagotować i zmiksować. Do żelatyny dodać kilka łyżek wody, a gdy napęcznieje, wymieszać ją z truskawkami. Serek utrzeć z cukrem pudrem, dodać do niego ubitą śmietankę, a na koniec truskawkową masę. Wszystko wymieszać razem i wylać na biszkopty. Deser przykryć folią i odstawić na kilka godzin do lodówki, aż stężeje. Przed podaniem odciąć wystające kawałki i przełożyć gotowy deser na talerz.
To jeden z moich smaków dzieciństwa, tylko że w wersji mniej słodkiej. Rzadko go przyrządzam, chociaż tak naprawdę nie wymaga dużo pracy. Właściwie wystarczy chwila na umycie i obranie owoców z szypułek. Potem kompot gotuje się sam. To moja szósta propozycja w ramach truskawkowej zabawy Olgi.
Czas przygotowania: 30 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Truskawki umyć, obrać z szypułek. Z cukru i wody zagotować syrop. Owoce wrzucić na gotujący się syrop i gotować 5 minut. Pod koniec gotowania dodać cukier waniliowy, zdjąć z ognia, ostudzić. Podawać schłodzony.
Pogoda, która ostatnio niezbyt nas rozpieszczała, pokrzyżowała również nieco moje tegoroczne kulinarne truskawkowe plany. Brak słońca sprawił, że truskawki, jakie ostatnio kupowałam, były bez smaku. Stąd też na blogu niewielka ilość truskawkowych przepisów. Ale nadrabiam kilkoma nowymi pomysłami. Pierwszy z nich to drożdżowe bułeczki z truskawkami. Idealne na śniadanie do kubka porannej kawy. Nie są słodkie, więc łasuchom polecam obfite obsypanie cukrem pudrem :). Ciasto na bułeczki zagniotłam w maszynie do chleba, więc jest to zdecydowanie ekspresowa wersja smacznych drożdżowych wypieków :). To moja kolejna, piąta już propozycja w ramach truskawkowej zabawy Olgi.
Ilość: 10-12
Czas przygotowania: 2 godziny
Składniki:
Sposób przygotowania:
Metoda maszynowa: Wszystkie składniki na ciasto włożyć do maszyny w kolejności: mleko, masło, jajko, sól, cukier, mąka i drożdże. Nastawić program „Dough”. Kiedy ciasto wyrośnie, formować małe kulki (10-12), spłaszczyć każdą dłonią, ułożyć po truskawce, dobrze zalepić. Ułożyć na blasze wysmarowanej masłem i pozostawić do napuszenia na około 30 minut. Po tym czasie wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i piec około 25-35 minut (bułeczki powinny lekko się zarumienić).
Już jakiś czas temu planowałam przygotować coś z użyciem słodko-pikantnego sosu Tao-Tao w ramach kulinarnego konkursu, zorganizowanego przez Dorotę z blogu Pozytywna kuchnia. Konkurs jest już prawie na finiszu, ale zdążyłam i przygotowałam grillowanego kurczaka. Niby pomysł banalny, ale w połączeniu z odrobiną miodu, fasolką szparagową i makaronem Chow Mein kurczak smakował wyśmienicie. Naprawdę polecam.
Czas przygotowania: 40 minut
Porcje: 2-4
Składniki:
Sposób przygotowania:
Kurczaka posmarować 2 łyżkami sosu chili, posypać łyżką przyprawy do dań chińskich, odstawić na kilka minut. Następnie smażyć na grillu lub patelni grillowej. Przełożyć na patelnię lub do rondelka.
W międzyczasie ugotować fasolkę na pół twardo, odcedzić i razem z pokrojoną fasolką dodać do mięsa. Z 125 ml wody, łyżki miodu, soku z cytryny, 2 łyżek sosu chili przygotować sos, dodać do mięsa i fasolki, dusić razem 5-7 minut, po czym wyłożyć na talerze.
Makaron przygotować według przepisu na opakowaniu, wrzucić na chwilę na patelnię z sosem, jaki pozostał z duszenia mięsa, wymieszać. Podawać z kurczakiem.

Knedlik.pl 2006-2010