Pomidorowa to jedna z moich ulubionych zup. Zawsze przyrządzałam ją w sposób tradycyjny. Tym razem jednak pokusiłam się o małą wariację. Seler naciowy, imbir, sok jabłkowy jako dodatek do klasycznych pomidorów? Czemu nie! Idealna dietetyczna propozycja. Mam nadzieję, że po jutrzejszej wizycie u dietetyka będę mogła jeść takie smakowitości ;).
Źródło przepisu: „Kuchnia” marzec 2009
Porcje: 4
Czas przygotowania: 1 godzina
Składniki:
Sposób przygotowania:
Dymkę posiekać, podsmażyć na oliwie. Następnie dodać pokrojony w kostkę seler, pomidory, stary imbir. Stopniowo uzupełniać bulionem. Na końcu dodać sok jabłkowy. Zupę doprawić solą, pieprzem, sokiem z cytryny. Szybko zagotować, zdjąć z ognia, zabielić jogurtem. Podawać z makaronem penne i posiekanym szczypiorkiem.
Powoli bo powoli, ale zaczynam się ujawniać ;). Najpierw seria krótkich filmików relacjonujących moje przygotowania do lata z Dove :), teraz krótka prezentacja na The Daring Kitchen. A to dopiero początek! ;)
Miałam opublikować kolejny z dietetycznych przepisów, ale to chyba już wieczorem. Może moje ręce, odmawiające współpracy po wczorajszych zajęciach TBC, będą w stanie wystukać jeszcze kilka słów :). Dawno nie byłam tak zabiegana! Zajęcia fitness trzy-cztery razy w tygodniu, uczelnia, dwie magisterki, dyplom, w czwartek spotkanie dotyczące funduszy strukturanych, w piątek wizyta u dietetyka… Oj będzie się działo! Dobrze, że przynajmniej te kilkanaście minut dziennie, jakie poświęcam ostatnio na moje zabiegi upiększające :))), dają chwilę wytchnienia!.To do wieczora!
Dzisiaj krótko, bo już późna godzina, a jutro z samego rana czeka mnie płaski brzuch ;). Jeszcze chwila, a znowu pomylę kroki, chociaż tym razem raczej nie z braku umiejętności, a z niewyspania. Poniższy przepis też jest szybki, a do tego banalnie prosty. Zastanawiałam się, czy go zamieszczać, ale o dziwo hasłowo króluje w wyszukiwaniach googlowych, więc czemu nie… Do tego idealnie wpisuje się w mój dietetyczny jadłospis, który już niedługo, w ramach kampanii ujędrniającej Dove, będę mogła skonsultować z dietetykiem. Już się boję ;).
Krupnik
Porcje: 4
Składniki:
Sposób przygotowania:
Marchewkę obrać, pokroić w talarki, pietruszkę, seler i ziemniaki w kostkę. Warzywa razem z zieloną częścią pora zalać 2 litrami zimnej wody, doprowadzić do wrzenia (jeśli chcemy przygotować wywar mięsny, do warzyw należy dodać wypłukane skrzydełka z kurczaka). Kiedy woda zawrze, dodać opłukaną kaszę, zmniejszyć ogień i gotować do czasu, aż kasza i warzywa nie będę miękkie. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Przed podaniem posypać natką pietruszki.
Lubię ostatnie zmiany ;). Przygotowania do lata naprawdę przypadły mi do gustu. Już cieszę się na samą myśl o poniedziałkowych zajęciach, chociaż po ostatnim pilatesie miałam mieszane uczucia ;). Ale prawdą jest, że czuję się lepiej. Aktywność służy nie tylko mojej skórze, ale również ogólnemu samopoczuciu. A na dodatek ćwiczę swoją kreatywność! W trakcie kuracji ujędrniającej, pomiędzy szybkim randez-vous z intensywnie ujędrniającym żelem DOVE a chwilą spędzoną z ujędrniającym serum do dekoltu (to chyba naprawdę działa!), wymyślam kolejne dietetyczne przepisy kulinarne. Dziś padło na kurczaka w sosie mole. Ponieważ ostre przyprawy niezbyt korzystnie wpływają na moją skórę, zdecydowałam się zmniejszyć sugerowaną w przepisie ilość chilli, co jednak nie wpłynęło w żaden sposób na smak czekoladowego sosu. Polecam gorąco.
Źródło przepisu: Artur Agatson: „Dieta south beach. Książka kucharska”
Porcje: 2
Czas przygotowania: 45 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Kurczaka posypać solą i pieprzem, podsmażać na patelni przez kilka minut. Kiedy kurczak się zrumieni, zdjąć z ognia.
Poszatkowaną cebulę, pokrojoną w kostkę papryję i posiekany czosnek podsmażyć na patelni. Kiedy cebula się zeszkli, dodać chili, cynamin, goździki i podsmażać jeszcze przez minutę. Dodać kurczaka, pomidory z sokiem, masło orzechowe i kakao. Doprowadzić sos do wrzenia. Przykryć pokrywką i gotować na wolnym ogniu przez 15-20 minut, mieszając od czasu do czasu. Przed podaniem udekorować szczypiorkiem.
Przygotowań do lata ciąg dalszy. Dzisiaj pomysł na szybką sałatkę z sardynkami, rukolą i awokado. To ostatnie często gości w mojej kuchni, przynajmniej ostatnimi czasy. Choć samo w sobie nie zachwyca smakiem, to jego maślana konsystencja i cudowny zielony kolor idealnie współgra z innymi składnikami przygotowywanych przeze mnie potraw. Na dodatek jest bardzo zdrowe. Zawiera ponad 23 % łatwo przyswajalnego tłuszczu, nie zawiera cholesterolu i co najważniejsze jest bogate w witaminę E, magnez i potas, które są niezbędne dla nawilżenia, odżywienia i ujędrnienia skóry. A ponieważ w ramach zielonej kampanii Dove obiecałam zadbać również o moją dietę, to w następnych dniach pojawi się jeszcze kilka przepisów z wykorzystaniem smaczliwki.
A jeśli już o ujędrnianiu mowa, to zaczynam widzieć pierwsze rezultaty. Mojej skórze najwyraźniej podoba się, że co wieczór serwuję jej serię zabiegów kosmetycznych :). Lepiej wygląda i jest gładsza w dotyku. Zajęcia fizyczne też dobrze działają na moje ciało. Czuję się coraz lepiej, a to dopiero początek!
Porcje: 2
Czas przygotowania: 10 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Awokado obrać, pozbawić pestki, pokroić w paseczki. Wymieszać z rukolą i sardynkami. Polać przygotowanym z oliwy, octu, posiekanego czosnku, soli i pieprzu dressingiem. Podawać od razu.
Knedlik.pl 2006-2010