Tortano to rodzaj wielkanocnego kołacza, przygotowanego z mąki, drożdży, smalcu, jajek na twardo, kiełbasy i sera. Idealnie nadaje się na obiad, bo jest bardzo sycące. Ciasto z tego przepisu bardzo dobrze się wyrabia, jest dosyć elastyczne, przez co nie ma problemów z jego późniejszym wałkowaniem. A jak smakuje! Duża ilość pieprzu nadaje kołaczowi fajny, lekko pikantny posmak, który dodatkowo wzmacnia smak jajek i dobrej kiełbasy czy kabanosów. To moja szósta wielkanocna propozycja w ramach zabawy Olgi.
Źródło przepisu: „Kuchnia” marzec 2008
Porcje: 4-6
Czas przygotowania: 5 godzin (łącznie z zagniataniem, wyrastaniem i pieczeniem)
Składniki:
Sposób przygotowania:
Drożdże rozpuścić w dwóch łyżkach ciepłej wody. Mąkę wymieszać z solą i pieprzem, następnie dodać smalec i rozpuszczone drożdże, wymieszać dokładnie, dodawać stopniowo pozostałą wodę. Wyrabiać ciasto przez około 10 minut, a następnie pozostawić do wyrośnięcia na 2 godziny (ciasto należy przykryć ściereczką).
W międzyczasie pokroić w kostkę składniki nadzienia – ser, kabanosy, ugotowane na twardo jajka. Kiedy ciasto wyrośnie, rozwałkować je na grubość około 1 cm. Układać farsz na całej powierzchni, a następnie zwinąć ciasto w rulon, dokładnie zlepiając końce.
Okrągłą formę do babki wysmarować smalcem, ułożyć rulon z ciasta, zlepić końce. Odstawić do wyrośnięcia na kolejne 2 godziny. Po tym czasie piec w nagrzanym do 180 stopni C piekarniku przez około 1 godzinę.
Co podkreślają wszyscy, charlotta niewiele, a w zasadzie nic wspólnego nie ma z szarlotką. Deser ten nazwano na cześć królowej Charlotty, żony Jerzego III. Sednem charlotty są trzy rzeczy – różne formy, które następnie wykłada się biszkoptami nasączonymi różnego rodzaju alkoholami, a na końcu całość wypełnia się przeróżnymi kremami czy musami i mocno schładza..
W tym przypadku tym co najbardziej przypadło mi do gustu to czekoladowość deseru. Wypełnienie biszkoptów czystym musem czekoladowym – po prostu poezja. I choć deser składa się tak naprawdę z biszkoptów nie z ciasta, a do tego jest schłodzony, to całość w pewien sposób przypominała mi babkę i przez to stała się dla całej rodziny ciekawą wariacją na temat najważniejszego wielkanocnego ciasta, czyli wielkanocnej baby.
To moja kolejna propozycja w ramach świątecznej zabawy Olgi.
Źródło przepisu: „Kuchnia” kwiecień 2009
Porcje: ok. 10
Czas przygotowania: 0,5 godziny + min. 6 godzin chłodzenia w lodówce
Składniki:
Sposób przygotowania:
Alkohol (whisky można zastąpić brandy lub koniakiem) wymieszać ze szklanką wody. Biszkopty zanurzamy w płynie i wykładamy nimi spód i boki formy o pojemności ok. 1,5 litra. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z połową masła i kawą. Gdy czekolada się rozpuści dodać resztę masła i cukier, dokładnie wymieszać po czym wbić żółtka. Z białek ze szczyptą soli ubić pianę. Do masy czekoladowej dodać najpierw dwie – trzy łyżki żeby masa się rozluźniła, a następnie resztę piany. Całość przelać do formy wyłożonej biszkoptami, na wierzchu ułożyć pozostałe, nie namaczane biszkopty. Wstawić do lodówki na co najmniej sześć godzin. Przed podaniem wyłożyć na talerz i posypać kakao.
Wiosna zagościła na dobre również w mojej kuchni. Na moim mazurku zakwitły wiosenne stokrotki. Cudowna wiosenna łąka!
Przy okazji tego wypieku zaczęłam zastanawiać się, jakim ciastem tak naprawdę jest mazurek. Kruchym, biszkoptowym czy może makaronikowym? A może wyznacznikiem powinna być raczej słodka, często lukrowana polewa i dekoracja z owoców i bakalii? A może odwrotnie żadne definicje nie są potrzebne?
To mój drugi mazurek i choć oba bazują na cieście z użyciem migdałów, ten ma zupełnie inną strukturę. Mazurek malinowy zaraz po upieczeniu był twardy jak skała i dopiero posmarowany polewą kruszał sobie spokojnie w lodówce. Wiosenny dla odmiany był miękki i lekko stwardniał dopiero po całkowitym ostudzeniu. Chociaż może nawet nie stwardniał, co jego struktura stała się bardziej zwarta.
Tak czy inaczej oba wypieki zaliczam do udanych i śmiało mogę polecić do wypróbowania. Z pewnością będą cieszyć nie tylko swoim smakiem, ale i cudownym wyglądem.
Mazurek wiosenny to moja trzecia propozycja w ramach wielkanocnej zabawy zorganizowanej przez Olgę.
Źródło przepisu: „Kuchnia”, marzec 2008.
Czas przygotowywania: 60 minut
Składniki:
Sposób przygotowania:
Masło utrzeć do białości. Następnie dodać zmielone migdały oraz cukier. Ucierać dalej i dodawać po jednym żółtku i 1 łyżce mąki. Na koniec dodać pianę z białek.
Natłuścić okrągłą tortownicę. Wlać połowę masy, delikatnie rozsmarować konfiturę i na nią wyłożyć pozostałą masę. Piec około 40 minut 160 st C, a następnie wystudzić.
Przygotować lukier według przepisu na opakowaniu, dodając 2 łyżki rozmrozonego i przetartego przez sitko szpinaku. Polukrować ciasto, udekorować dekoracyjnymi kwiatkami.
Knedlik.pl 2006-2010