I jeszcze jeden świąteczny rarytas, chyba największy tegoroczny sukces kulinarny. Pyszny domowy pasztet z delikatną nutą rozmarynu i słodką żurawiną. Przepis pochodzi z „Kuchni”, zmieniłam jednak rodzaj mięsa i proporcje. Nie sądziłam, że pieczenie pasztetu może być takie proste! Naprawdę polecam. To moja ostatnia świąteczna propozycja w ramach wielkanocnej zabawy Olgi.
Inspiracja: „Kuchnia” kwiecień 2009
Czas przygotowania: 3 godziny
Składniki:
Sposób przygotowania:
Kark i podgardle pokroić na kawałki podsmażyć mocno na patelni. Równocześnie podsmażyć cebulę pokrojoną na ćwiartki, dodać do mięsa razem z solą, listkami laurowymi, zielem angielskim i owocami jałowca. Dodać odrobinę wody i dusić razem do miękkości. Pod koniec dodać pokrojoną w kostkę wątrobę, zagotować. Tak uduszone mięso zdjąć z ognia, dodać bułkę, ostudzić. Następnie zmielić dwa razy, dodając podgrzybki, ogórki konserwowe i listki rozmarynu. Do masy dodać jajka, sól, pieprz i gałkę muszkatołową, wymieszać. Nałożyć do foremki wyłożonej plasterkami boczku i wysmarowanej żurawiną wymieszaną z bułką tartą. Na wierzchu ułożyć kilka listków rozmarynu. Piec około 50 minut w temperaturze 160 stopni C.
Drukuj przepis

Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl
Knedlik.pl 2006-2010
Bardzo lubię taki domowy pasztet.W tym roku upiekła go moja babcia i wyszedł pyszny.Nawet dzisiaj go jadłam:P!
14 kwi 2009
gratuluje sukcesu i podziwiam za odwagę zrobienia :) ja jestem za leniwa i nie wierzę we włąsne kulinarne umiejętnosci by odważyć się upiec pasztet
14 kwi 2009
Przepiękna fotka, to po pierwsze, bo koło takich zdjęć nie potrafię przejść obojętnie, a pasztet musi być pyszny :) ja robię często własne pasztety, zarówno te pieczone jak i te do smarowania, w słoiczkach. Własne wyroby zawsze są najsmaczniejsze :)
Pozdrawiam.
15 kwi 2009
Nigdy nie piekłam sama pasztetu, muszę się kiedyś odważyć :) Cudownie wygląda Twoj, musiał smakować wybornie :) Sliczne, smakowite zdjęcie Myszko :)
15 kwi 2009
da takiego pasztetu w koncu powinnam kupic maszynke!!!
15 kwi 2009
Apetyczny ten pasztet. :) Od czasu do czasu sama też piekę, chociaż przyznaję, że lenistwo to moje drugie imię. ;-)) Pozdrowienia poświąteczne. :)
20 kwi 2009
Ale smakowicie wygląd ten pasztet :) Ja się w końcu nie pokusiłam o zrobienie pasztetu w tym roku, ale pewnie niedługo to nadrobię, akurat na chrzciny mojej bratanicy :)))
20 kwi 2009
[...] Pasztet wielkanocny [...]
27 cze 2009