środa 29 kwi 2009

Dziś na początek dnia zaserowowałam nam witaminową ucztę. Ujędrnianie mojej skóry to również, obok stosowania kosmetyków Dove i ćwiczeń fizycznych, odpowiednia dieta, którą staram się opierać w dużej mierze na świeżych owocach i warzywach, doskonałych źródłach antyoksydantów.  Jeszcze kilka dni temu nie do końca wierzyłam, że da to jakieś widoczne rezultaty. Ale powoli zaczynam odczuwać zmiany. Czuję się dużo lepiej, a  moja skóra jest bardziej nawilżona. I o to chyba chodziło :).

Połączenie smaku pomarańczy i kiełków jest bardzo smaczne, chociaż muszę przyznać, że skusiły mnie najpierw apetyczne zdjęcia w marcowej “Kuchni”. Przepis lekko zmodyfikowałam i wyszła całkiem przyjemna sałatka. W sam raz na poranne śniadanie.

SSałatka z pomarańczami, kiełkami i karmelizowanymi pestkami z dyni

Sałatka z pomarańczami, kiełkami i karmelizowanymi pestkami z dyni

Porcje: 2

Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:

  • 2 pomarańcze
  • małe opakowanie mieszanki kiełków
  • 3 łyżki karmelizowanych pestek z dyni
  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • 1 łyżka wody
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania:

Obrać pomarańcze. Odkroić nożem czapeczki i spody tak, aby dostać się do miąższu. Następnie postawić owoc na ściętym spodzie i nożem (ruchem z góry na dół) odkroić z każdej strony skórę razem z białą błonką. Chodzi o to, żeby uzyskać ociekającą sokiem kulę. Małym nożykiem wykroić z każdej cząstki miąższ, wrzucić do miski. Następnie dodać przepłukane wodą kiełki i pestki z dyni. Z wody, oliwy i soku cytryny przygotować dressing. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Sałatkę polać dressingiem tuż przed podaniem.

printDrukuj przepis

Komentarze (3)
poniedziałek 27 kwi 2009

Przeżyłam ;). I nawet mi się podobało! Chociaż muszę przyznać, że początki są trudne ;). Pewna niezgrabność nowicjuszki wywołała uśmiech na twarzy współćwiczących, ale i tak dobrze się bawiłam. Nogi odmawiają teraz posłuszeństwa (poszłam ćwiczyć brzuch, a bolą mnie nogi ;)), ale za to  przy okazji odkryłam dodatkowy chłodzący efekt nowego serum Dove. O ile o właściwościach ujędrniających ciężko mi jeszcze pisać, to przyjemne uczucie chłodu tak kojące dla moich nóg mogę już wychwalać i reklamować.

Do domu wróciłam tak zmęczona, że nie miałam siły nic jeść, a tym bardziej gotować. Przygotowałam więc błyskawicznego grillowanego bakłażana, którego zjadłam ze świeżą bagietką. Ta ostatnia może do dietetycznych nie należy, ale przy tak niskiej kaloryczności bakłażana (zaledwie 28 kalorii w 100 g) nie była chyba zbyt wielkim szaleństwem.

Grillowane bakłażany

Grillowane bakłażany

Porcje: 2

Czas przygotowania: 60 minut

Składniki:

  • 1 bakłażan
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • sok z cytryny

Sposób przygotowania:

Bakłażana dobrze umyć, pokroić na plasterki o grubości około 1 cm. Posolić i skropić sokiem z cytryny, odstawić na 30 minut. Po tym czasie grillować na ruszcie lub specjalnej patelni po 2-3 minuty z każdej strony. Następnie posmarować oliwą i posypać pieprzem i pokrojonym drobno czosnkiem. Podawać od razu.

printDrukuj przepis

Komentarze (6)
poniedziałek 27 kwi 2009

Po raz kolejny przekonałam się, że nie umiem fotografować serników ;) Z pieczeniem nie mam najmniejszych problemów, smak również zawsze jest przynajmniej bardzo dobry, ale zdjęcia nigdy tego nie oddają. Musicie mi więc uwierzyć, że sernik był fantastyczny! Chociaż przygotowywałam już podobne serniki na ciasteczkowym spodzie i kwietniowe wyzwanie Daring Bakers nie było jakoś szalenie trudne, to jednak jest w tym serniku coś, co nie pozwala przejść koło niego obojętnie. Może mocno czekoladowy spód, a może raczej idealne połączenie białej czekolady z lekko kwaskowatą konfiturą z malin. Pycha.

(The April 2009 challenge is hosted by Jenny from Jenny Bakes. She has chosen Abbey’s Infamous Cheesecake as the challenge.) Czytaj dalej »

Komentarze (1)
niedziela 26 kwi 2009

Mam wrażenie, że podobny dzień już przeżyłam ;). Wypisz wymaluj wczorajsza sobota. Tyle że czuję się bardziej zmęczona. Ale nie ma się czemu dziwić – niecałe 4 godziny snu to jednak dla mnie za mało. Tak więc jeszcze tylko szybka kuracja “skórna” (chociaż w sumie nie jestem pewna tej szybkości ;), bo wmasowywanie kosmetycznych specyfików nigdy nie zajmowało mi tyle czasu!), szybki, choć wymagający cierpliwości przepis na lekkiego kurczaka z kiełkami serwowanego na tortilli i wreszcie na końcu upragniony odpoczynek. Swoją drogą też szybki ;), bo jutro z samego rana zaczynam ćwiczyć mięśnie swojego brzucha. Jak nie odezwę się do jutra wieczór, to znaczy, że leżę i umieram ;). Trzymajcie kciuki!

trampki

Kurczak na tortilli z kiełkami, awokado i chutneyem z mango

Tortilla z kurczakiem, kiełkami i chutneyem z mango

Inspiracja: Kuchnia, marzec 2009

Porcje: 2

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:

  • 2 piersi z kurczaka
  • 1 awokado
  • 1 mango
  • 2 garście mieszanki kiełków
  • 2 pełnoziarniste tortille
  • 250 ml jogurtu greckiego (można użyć wersji light)
  • sól
  • pieprz
  • kilka listków świeżej bazylii
  • tymianek

Sposób przygotowania:

Mięso posypać solą, pieprzem, posiekanym tymiankiem, smażyć po obu stronach do czasu, aż stanie się złociste. Mango obrać, miąższ odkroić od pestki, zblendować, a następnie wymieszać z jogurtem i posiekaną bazylią. Odstawić do lodówki do schłodzenia. Awokado obrać, pozbawić pestki, pokroić na paski. Podgrzać tortillę na suchej patelni, złożyć na cztery. Posmarować przygotowanym wcześniej chutneyem z mango. Następnie ułożyć paseczki awokado, pokrojonego na plasterki kurczaka i posypać kiełkami. Podawać od razu.

printDrukuj przepis

Komentarze (5)
sobota 25 kwi 2009

Czemu nikt mi nie powiedział, że to już ta godzina? Wraz ze wzrostem aktywności wzrosło również tempo mojego dnia. Trasa Sosnowiec-Katowice-Cieszyn i nazad zaliczona, szkoda tylko że głównie przesiedziana w autobusie ;). Ale za to nadrobiłam próbną jazdą na rowerze. Pierwsze po latach próby rozruszania moich mięśni z pewnością wyglądały uroczo, bo i rower przerażał swoją wielkością, i hamulce nie takie, a podczas zsiadania opanowałam do perfekcji skok w dal ;) Ale na pewno trochę kalorii spaliłam, jeśli nie samą jazdą, to przynajmniej ogromnym stresem. Też się liczy, co nie? A od poniedziałku wielka akcja odnowy. Karnecik iście vipowski odebrany

Gymnasion

pierwsze zajęcia już z samego rana. Oj będzie się działo! Mój mąż już roztacza przede mną wizje obolałych mięśni, ale na pocieszenie serwuje mi za to takie pyszne kanapki! Zdrowa ciabatta z rybką (bogatą w ujędrniające skórę kwasy omega 3) i porcją witamin w postaci rukoli. Cudowny początek dnia. Zdrowe śniadania, podobnie jak wieczorne zabiegi kosmetyczne z linią Dove, powoli wchodzą mi w nawyk. Mam nadzieję, że na rezultaty nie będę musiała długo czekać…

Ciabatta z paluszkami rybnymi

Porcje: 1

Czas przygotowania: 15 minut

Składniki:
1 ciabatta
3 paluszki rybne (koniecznie z dużą zawartością ryby)
kilka plasterków rukoli
ewentualnie majonez, ketchup

Sposób przygotowania:

Paluszki zrumienić na patelni. Bułkę przekroić, ułożyć podsmażone paluszki, rukolę, złożyć.Jeśli używacie majonezu lub ketchupu przed ułożeniem ryby posmarować nim ciabattę.

Ciabatta z paluszkami rybnymi

printDrukuj przepis

Komentarze (6)